Prezydent Nawrocki: potrafimy nazywać rzeczy po imieniu

4 godzin temu

Dzięki Powstaniu Styczniowemu potrafimy nazywać rzeczy po imieniu – agresja to agresja, a wolność to wolność – podkreślił podczas przemówienia w Katedrze Wileńskiej prezydent Karol Nawrocki. Prezydent wziął udział w spotkaniu przywódców Polski, Litwy i Ukrainy w ramach Trójkąta Lubelskiego oraz obchodów 163. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego.

Rosja – niezależnie od ustroju i epoki – pozostaje trwałym zagrożeniem dla Europy Środkowej i Wschodniej – mówił Karol Nawrocki, podkreślając, iż problem rosyjskiej presji pozostaje ten sam – od caratu, przez ZSRR, po czasy Władimira Putina. Dlatego, jak zaznaczył, najważniejsze znaczenie mają regionalne formaty współpracy oraz silny głos Europy Środkowo-Wschodniej na arenie międzynarodowej. W tym kontekście prezydenci zgodnie wskazywali na wagę relacji transatlantyckich i współpracy z USA, zarówno w wymiarze militarnym, jak i gospodarczym.

Wołodymyr Zełenski apelował o utrzymanie presji sankcyjnej na Rosję, w tym o wstrzymanie eksportu rosyjskiej ropy i blokowanie propagandy Kremla. Prezydent Litwy Gitanas Nausėda zaznaczył, iż ewentualne porozumienie pokojowe musi gwarantować Ukrainie suwerenność i integralność terytorialną, a rozmieszczenie europejskich sił zbrojnych przy wsparciu USA mogłoby skutecznie odstraszać Rosję.

Spotkanie poprzedziły uroczystości upamiętniające Powstanie Styczniowe. Przywódcy zgodnie podkreślali jego moralne i symboliczne znaczenie. Nawrocki mówił o „zwycięstwie ducha”, które pozwoliło narodom regionu zachować tożsamość i odzyskać niepodległość. Zełenski zaakcentował wspólnotę losu Polaków, Litwinów, Ukraińców i Białorusinów, przekonując, iż tylko razem mogą osiągnąć trwały sukces.

Idź do oryginalnego materiału