Prezydent miasta apeluje do PGE. Mieszkańcy są załamani…

2 godzin temu

Wyjątkowo mroźna zima i zniesienie rządowej tarczy sprawiły, iż mieszkańcy Bełchatowa w ostatnich miesiącach otrzymują „rachunki grozy”, które mogą przyprawić o prawdziwy zawrót głowy. Z relacji Bełchatowian wynika, iż mieszkańcy domów, do których doprowadzone jest miejskie ciepło, podczas tegorocznej zimy miesięcznie muszą płacić od ponad 1 tys. zł do choćby 3 tysięcy złotych. Rachunki grozy otrzymują też właściciele mieszkań, gdzie opłaty w skali miesiąca też wzrosły choćby o kilkaset złotych.

Bełchatowianie nie zostawiają suchej nitki dostawcy ogrzewania, czyli Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej w Bełchatowie. Warto jednak pamiętać, iż ciepło do Bełchatowa od kilkudziesięciu lat dostarczane jest z Elektrowni Bełchatów dzięki kilkunastokilometrowej sieci ciepłowniczej, która biegnie wzdłuż drogi na kopalnię i elektrownię. To właśnie za jej pomocą przysyłana jest gorąca woda pozyskiwana z trzech bloków energetycznych w elektrowni, która trafia ona do PEC i rozbudowaną magistralą nitek sieci ciepłowniczych ogrzewa domy i bloki na terenie Bełchatowa. Mieszkańcom tłumaczył to prezes PEC, podczas zorganizowanej konferencji prasowej wyjaśniając, że w rachunku za ciepło niemal 64 proc. to cena za wytworzenie ciepła, czyli ta, którą PEC musi zapłacić PGE GiEK, którego Elektrownia Bełchatów jest oddziałem. Pozostałe 36 proc. wartości faktury, to kwota za dostarczenie i utrzymanie sieci pobiera PEC.

https://ddbelchatow.pl/wydarzenia/kopalnia-i-elektrownia/najwieksza-elektrownia-w-polsce-prawie-cala-stanela-zgasly-swiatla-urzadzenia-przestaly-dzialac/Mz8comOWIeRXUVYgHrrA

Skąd się wzięły gigantyczne rachunki za ciepło?

Łukasz Rutka, prezes PEC, wyjaśniał również, iż wpływ na obecną sytuację ma mroźna zima i większe zużycie ciepła, ale przede wszystkich likwidacja rządowej tarczy osłonowej przez co ceny za ogrzewanie wzrosły w całym kraju. Zaznaczył również, że w 2023 r. wytwórca ciepła, czyli PGE GiEK znacząco podniósł swoją stawkę o prawie 48 proc. PEC w swojej części rachunku w tym samym czasie podniósł o 8,5 proc. Podkreślił, iż ta podwyżka, nie była przez mieszkańców odczuwalna, ponieważ rząd wprowadził tarczę ochronną. Dzięki temu rozwiązaniu do mieszkańców trafiały niższe rachunki o 30 – do 50 proc. niż w rzeczywistości powinny. W połowie 2025 r. tarcza ochronna przestała obowiązywać i mieszkańcy musieli pokryć już cały rachunek.

– Dokładnie 30 czerwca 2025 r. mamy do czynienia z uwolnieniem tych cen. (…) One były nagle wysokie, zostały zamrożone, a następnie odmrożone. Jeszcze dodatkowo w 2024 r. elektrownia podniosła o kolejne 23 proc., my również o 7 procent. Natomiast cała krytyka i cała presja społeczna, kierowana jest na PEC – mówił Łukasz Rutka.

Głos w sprawie cen ciepła zabrał również koncern PGE GiEK, który stwierdził, iż w ostatnim czasie nie podnosił stawek za ciepło.

- Na przestrzeni dwóch ostatnich lat Elektrownia Bełchatów praktycznie nie zmieniała ceny ciepła. Oznacza to, iż od grudnia 2024 roku Elektrownia Bełchatów sprzedaje ciepło - m.in. do PEC - po takich samych cenach – przekazało biuro prasowe PGE GiEK.

Problem w tym, iż energetyczny koncern odniósł się do okresu od grudnia 2024 roku do chwili obecnej, a prezes PEC w kontekście podwyżek mówił o okresie… nieco wcześniejszym. Dopytaliśmy w PGE GiEK o lata wcześniejsze. Spółka potwierdziła, iż wzrost cen miał miejsce, ale w odpowiedzi zaznaczano, iż podwyżki, o których była mowa, weszły w życie w latach 2022 i 2023, a w latach 2023 i 2024 były już ich skutki.

- Na cenę ciepła w latach 2022-2023 wpływ miała aktualna sytuacja makroekonomiczna - kryzys energetyczny - oraz wzrost cen uprawnień do emisji gazów cieplarnianych i paliw przeznaczonych do produkcji ciepła. Taryfa uwzględniała także wskaźniki opublikowane przez ówczesnego Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, który następnie ceny ostatecznie zatwierdził – przekazał koncern PGE GiEK.

https://ddbelchatow.pl/wydarzenia/kopalnia-i-elektrownia/odkrycia-na-terenie-najwiekszej-kopalni-w-polsce-tropy-prowadza-do-usa-zabrza-i-warszawskiego-bogacza/zLemVxj7keB5zmqEk5SE

Prezydent zwrócił się z apelem do PGE i PEC

Głosy wściekłych bełchatowian, którzy muszą płacić krocie za ciepło, dodarły również do władz miasta. Prezydent Patryk Marjan zwrócił się z apelem do spółek PGE GiEK i PEC o przeanalizowanie sytuacji i podjęcie działań.

– Pierwsze pismo wysłałem do Elektrowni Bełchatów, która wytwarza energię cieplną i sprzedaje ją na potrzeby mieszkańców miasta Bełchatowa. Zaapelowałem, aby przeanalizowali w tej chwili obowiązującą taryfę. I zaproponowali do Urzędu Regulacji Energetyki mniejszą niż dziś. Bo może pewne koszty, które są w obecnej taryfie, można przekwalifikować. Tym samym obniżyć taryfę i zmniejszyć rachunki Bełchatowian – mówi Patryk Marjan. - Podobne pismo wysłałem do spółki PEC, która dostarcza ciepło do naszych mieszkań i domów. Apeluję w nim, aby Zarząd przeanalizował obowiązującą taryfę. Być może uda się inaczej zakwalifikować część kosztów albo przeprowadzić działania optymalizacyjne, które pozwolą złożyć do Urzędu Regulacji Energetyki wniosek o niższą taryfę. jeżeli URE go zaakceptuje, w efekcie rachunki mieszkańców po prostu spadną.

Prezydent Bełchatowa podkreśla, iż wszystkie te działania mają jeden cel — znaleźć realne możliwości obniżenia kosztów ciepła dla mieszkańców. Patryk Marjan nie ukrywa, iż liczy na konstruktywne podejście obu spółek i rzetelną analizę przedstawionych postulatów.

– Głęboko wierzę, iż moja prośba zostanie potraktowana merytorycznie i mam nadzieję, iż rozstrzygnięcie będzie pozytywne. Wszystko po to, aby w kolejnym sezonie grzewczym nie oglądać już „rachunków grozy”, ale takie opłaty, które nie obciążą tak mocno domowych budżetów mieszkańców – mówi Patryk Marjan.

Idź do oryginalnego materiału