Prezydent Łotwy: Rosja nie jest w stanie zaatakować NATO, ale zagrożenie sabotażem wzrasta

13 godzin temu

Rosja nie jest dziś w stanie zaatakować NATO, ale nasilają się ataki „hybrydowe”, a oceny wywiadowcze wskazują na dalsze nasilanie tych działań – powiedział prezydent Łotwy Edgars Rinkeviczs. Zaznaczył, iż rozmawiał na ten temat m.in. z prezydentem RP Karolem Nawrockim.

Rinkeviczs skomentował w ten sposób w rozmowie z PAP zwiększone obawy w Europie i ostrzeżenia – w tym te polskiego rządu – o rosyjskich atakach „hybrydowych”. Jak zaznaczył, był to jeden z przedmiotów poniedziałkowej rozmowy prezydentów państw bałtyckich i Polski na marginesie 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

– Wszyscy zgadzamy się, iż w tej chwili operacja na dużą skalę przeciwko NATO i przeciwko państwom bałtyckim nie jest możliwa. Rosja walczy w Ukrainie – powiedział. Dodał, iż łotewski wywiad nie odnotowuje przygotowań wojskowych, takich jak koncentracja sił. – To może się w przyszłości zmienić […]. Ale w tej chwili jasny przekaz jest taki, iż nie spodziewamy się żadnej operacji wojskowej przeciwko nam – podkreślił.

Jak zaznaczył, inaczej wygląda sytuacja w sferze działań hybrydowych – określenia, którego, jak przyznał, choć nie lubi, to wciąż używa. Wymienił akty sabotażu, operacje informacyjne i cyberataki, a także próby wpływania na opinię publiczną i osłabiania woli wspierania Ukrainy. Przypomniał również o wtargnięciu rosyjskich dronów w przestrzeń powietrzną państw NATO, w tym Łotwy.

APW, PAP

Idź do oryginalnego materiału