Prezydent Krakowa ostrzega mera Lwowa: ta decyzja może sprzyjać napięciom między Polakami i Ukraińcami

1 godzina temu

Znamy treść listu, jaki prezydent Krakowa Łukasz Gibała wystosował do mera Lwowa Andrija Sadowego w związku z decyzją Lwowskiej Rady Obwodowej o ustanowieniu 2027 roku Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii i Romana Szuchewycza. Prezydent Krakowa ostrzega mera Lwowa, iż ta decyzja może przynieść konsekwencje społeczne, osłabić wzajemne zaufanie i sprzyjać napięciom.

Apel i ostrzeżenie

Oto pełna treść pisma prezydenta Krakowa Łukasz Gibała zwrócił się do mera Lwowa Andrija Sadowego…

„Kraków i Lwów łączy więź szczególna – zakorzeniona we wspólnej historii i kulturze, od trzech dekad dodatkowo umacniana formalną umową o partnerstwie.

Przez lata nasza kooperacja rozwijała się w duchu dialogu, wzajemnego szacunku i troski o więzi między mieszkańcami. Jej siła było koncentrowanie się na sprawach lokalnych, głównie społecznych, edukacyjnych i kulturalnych, przy jednoczesnym pozostawianiu kwestii polityki państwowej, a także historycznej adekwatnym organom odpowiedzialnym za prowadzenie relacji międzynarodowych

Dlatego z głębokim niepokojem przyjąłem doniesienia 0 decyzji Lwowskiej Rady Obwodowej dotyczącej ustanowienia roku 2027 Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii i Romana Szuchewycza. Wybór patronów i ich szczególne uhonorowanie ma wymiar nie tylko historyczny, ale także symboliczny. W świetle udokumentowanej odpowiedzialności UPA i jej przywódców za zbrodnie na ludności cyw•łnej, w tym na obywatelach polskich, decyzja ta budzi głęboki sprzec•w i rodzi poważne obal.'” o jej wpłyM,’ na wzajemne zrozumienie między naszymi narodami.

Jako Prezydent Miasta Krakowa nie mogę również pominąć możliwych konsekwencji społecznych takich decyzji. Kraków jest domem dla licznej społeczności ukraińskiej, w tym osób pochodzących z obwodu lwowskiego, które współtworzą Życie gospodarcze, społeczne i kulturalne naszego miasta. Dbając o ich integrację i peine uczestnictwo w życiu lokalnej wspólnoty, muszę zarazem reagować na wszelkie okoliczności mogące osłabiać wzajemne zaufanie i sprzyjać napięciom. Tym bardziej zależy mi na odpowiedzialnym dialogu, który pozwoli chronić relacje budowane przez lata.

W związku z powyższym. będę wdzięczny za przedstawienie stanowiska Pana Mera w tej sprawie oraz informacji , czy Rada Miasta Lwowa zamierza odnieść się do decyzji Rady Obwodowej.

Liczę, Że dzięki otwartości i wzajemnemu szacunkowi będziemy mogli przez cały czas rozwijać nasze partnerstwo, oparte na wspólnej odpowiedzialności za przyszłość relacji między mieszkańcami Krakowa i Lwowa.”

Zawieszenie współpracy ze Lwowem?

Wcześniej prezydent Gibała przedstawił radnym projekt uchwały w sprawie zawieszenia współpracy Krakowa ze Lwowem. Proponując przyjęcie takiego rozwiązania prezydent Łukasz Gibała mówił, iż to stosunkowo łagodna reakcja, bo chodzi o zawieszenie, a nie o zerwanie współpracy z ukraińskim miastem. „Publiczne honorowanie Romana Szuchewycza, współodpowiedzialnego za ludobójstwo polskiej ludności cywilnej, pozostaje w sprzeczności z poszanowaniem pamięci ofiar tych zbrodni. Decyzja rady obwodowej wymaga zatem jednoznacznej reakcji Krakowa, który utrzymuje z Lwowem oficjalne stosunki partnerskie” – czytamy w uzasadnienu do projektu uchwały.

Propozycja prezydenta wywoła burzliwą dyskusję podczas środowej sesji Rady Miasta. Radni PiS popierali uchwałę, Nowa Lewica apelowała o wstrzemięźliwość i niepodejmowanie pochopnych decyzji. Ostatecznie radni zdecydowali, by głosowanie w sprawie zawieszenia współpracy Krakowa ze Lwowem odłożyć na później i poczekać na reakcję Lwowa. Ta ma być m.in. odpowiedź mera Lwowa na pismo od prezydenta Krakowa Łukasza Gibały, a przede wszystkim odcięcie się od kontrowersyjnej inicjatywy i jej zablokowanie. jeżeli ta reakcja będzie inna, na listopadowej sesji wróci sprawa zawieszenia wspólpracy Krakowa i Lwowa.

Idź do oryginalnego materiału