Szanowni Państwo,
Mamy to!
Prezydent Karol Nawrocki właśnie zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu!
Ustawa, która pod zmienioną, niewinnie brzmiącą nazwą miała wprowadzić do polskiego prawa instytucję będącą w istocie imitacją małżeństwa, nie wejdzie w życie!
Chciałbym, aby ta wiadomość dotarła dziś do Państwa w pierwszej kolejności – i chciałbym, aby dotarła z ogromną wdzięcznością.
Bo to zwycięstwo jest w ogromnej mierze Państwa zasługą.
Proszę pozwolić, iż przypomnę, jak długą drogę razem przeszliśmy.
Gdy tylko na początku kadencji obecnej rządzącej koalicji pojawiły się pierwsze zapowiedzi wprowadzenia do polskiego prawa związków partnerskich, wiedzieliśmy, iż nie możemy tracić czasu. Uruchomiliśmy wówczas akcję „Stop związkom partnerskim”, w której apelowaliśmy o poszanowanie polskiej Konstytucji i ładu społecznego oraz wzywaliśmy do zawetowania wszelkich przepisów zmierzających do zalegalizowania związków partnerskich czy „małżeństw jednopłciowych” w Polsce.
Przez kolejne miesiące projekt ustawy zmieniał kształt, a choćby nazwę – najpierw mówiono wprost o związkach partnerskich, później o „statusie osoby najbliższej”. Zmieniał się też adresat naszego apelu, gdy na urzędzie Prezydenta RP Andrzeja Dudę zastąpił Karol Nawrocki. Nie zmieniało się jednak jedno: nasza determinacja, by bronić małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, chronionego przez art. 18 Konstytucji RP.
I determinacja osób takich jak Państwo – bo to Państwo, wspierając nasze działania, uczynili z tej sprawy prawdziwie ogólnopolski apel.
Pod petycją „Stop związkom partnerskim” udało się zebrać ponad 62 500 podpisów. Złożyliśmy je osobiście w Kancelarii Prezydenta, wzywając Pana Prezydenta do odrzucenia ustawy.
Przypominaliśmy w niej, iż nadawanie parom – zwłaszcza jednopłciowym – przywilejów należnych dotąd wyłącznie małżeństwom byłoby faktyczną dyskryminacją małżonków, a osłabianie instytucji małżeństwa w czasie pogłębiającego się kryzysu demograficznego byłoby działaniem wprost przeciwko przyszłości naszej Ojczyzny.
I Prezydent Karol Nawrocki tę wolę Polaków usłyszał.
W dzisiejszym komunikacie posłużył się podobną argumentacją:
Nie zgadzam się na wprowadzanie tylnymi drzwiami związków partnerskich, które mają zastąpić czy podmienić instytucję małżeństwa – uzasadniał swoją decyzję Prezydent Nawrocki. – Małżeństwo, najlepiej zabezpieczające trwałość rodziny, nie może stać się jedną z wielu równorzędnych opcji oferowanych przez administrację państwową. Rodzina jest wspólnotą o fundamentalnym znaczeniu dla przetrwania narodu.
Jestem też przekonany, iż to właśnie tysiące podpisów, listów i głosów, jakie dotarły do pana prezydenta poprzez naszą petycję, pokazały jasno, iż Polacy nie chcą, by nasz kraj wszedł na drogę, którą przeszły już inne państwa Europy Zachodniej.
A tę drogę znamy aż nazbyt dobrze, o czym wielokrotnie Państwu pisałem, opierając się na przykładach europejskich państw.
Ale dziś – zatrzymaliśmy to.
Dzięki Państwa wsparciu, małżeństwo w Polsce wciąż pozostaje związkiem kobiety i mężczyzny, chronionym przez naszą Konstytucję i nie ma w systemie prawnym żadnych jego imitacji.
W imieniu całego zespołu – serdecznie Państwu dziękuję!
Chciałbym jednak, aby ta euforia nie uśpiła naszej czujności.
Bo choć dziś świętujemy, muszę Państwa szczerze ostrzec: to z pewnością nie jest koniec tej walki.
A my – Centrum Życia i Rodziny i nasi Sympatycy – jesteśmy jedną z najważniejszych sił kształtujących jej kolejne fronty.
I dostrzegają to choćby nasi przeciwnicy!
Na łamach Wyborcza.pl napisano wprost, iż to właśnie kampania Centrum Życia i Rodziny i złożone pod naszym apelem ponad 60 tysięcy Państwa podpisów były jedną z głównych przyczyn, dla których prezydent nie zdecydował się podpisać ustawy o statusie osoby najbliższej.
Trudno o lepsze potwierdzenie, iż nasze wspólne zaangażowanie realnie wpływa na bieg wydarzeń, skoro choćby lewicowi publicyści wskazują nas jako jedną z najpoważniejszych przeszkód na drodze środowisk LGBT do ich „marszu przez instytucje”.
Ponadto, ustawa o statusie osoby najbliższej to było zaledwie jedno z narzędzi, którymi rządzący próbują demontować instytucję małżeństwa. Wciąż mierzymy się z innymi, równie niebezpiecznymi działaniami, prowadzonymi często z pominięciem zwykłej drogi legislacyjnej:
- sądy administracyjne – powołując się na orzecznictwo unijne – nakazują już polskim urzędom stanu cywilnego transkrypcję zagranicznych aktów małżeństw osób tej samej płci, otwierając drogę do uznawania „małżeństw jednopłciowych” wyrokami, bez udziału ustawodawcy;
- rządzący zmieniają też wzory dokumentów stanu cywilnego, tak by zamiast słów „kobieta” i „mężczyzna” widniały w nich neutralne płciowo określenia „małżonek pierwszy” i „małżonek drugi”.
To pokazuje jasno: choćby po dzisiejszym wecie druga strona nie złoży broni.
Wręcz przeciwnie – mamy powody sądzić, iż teraz, gdy jedna droga została zamknięta, z tym większą determinacją będą szukać innych. Spodziewam się, iż rozjuszeni porażką podejmą kolejne próby: pojawią się nowe projekty ustaw, kolejne wyroki sądów, decyzje administracyjne czy naciski ze strony instytucji unijnych, przed którymi – jak twierdzą – Polska rzekomo musi się ugiąć.
Ale cel pozostanie ten sam, niezależnie od nazwy kolejnego projektu: stopniowe zrównanie związków jednopłciowych i konkubinatów z małżeństwem, aż po pełne prawo do adopcji dzieci i dostęp do nieetycznych procedur takich jak in vitro czy surogacja.
Dlatego dzisiejsze zwycięstwo musi być dla nas nie chwilą wytchnienia, ale sygnałem do dalszego działania.
Wiemy już, iż nasze wspólne zaangażowanie potrafi realnie zmieniać bieg wydarzeń. Udało się to w sprawie ustawy o statusie osoby najbliższej. Wierzę głęboko, iż uda się i tym razem, gdy rządzący spróbują ponownie – a prawdopodobnie spróbują. Będziemy nadal:
- monitorować i nagłaśniać każdą próbę wprowadzenia związków partnerskich czy „małżeństw jednopłciowych” tylnymi drzwiami – poprzez wyroki sądów, decyzje urzędnicze czy zmiany dokumentów stanu cywilnego;
- angażować ekspertów Centrum Życia i Rodziny oraz Instytutu Ordo Iuris w debatę publiczną, pokazując realne konsekwencje takich zmian dla polskich rodzin;
- budować pozytywną narrację o małżeństwie – między innymi poprzez nasz portal ISlubujeCi.pl poświęcony małżeństwu jako trwałemu związkowi kobiety i mężczyzny, a także kolejne przygotowywane przez nas kampanie, o których więcej – już wkrótce;
- obecni na ulicach polskich miast – podczas Marszów dla Życia i Rodziny oraz innych inicjatyw przypominających o wartości małżeństwa i rodziny.
Ale dziś potrzeba jeszcze bardziej zdecydowanych działań.
Dlatego już tej jesieni ruszamy z kampanią na temat małżeństwa, jakiej jeszcze w historii Centrum Życia i Rodziny nie było.
Podejmujemy tę walkę ze zwielokrotnioną siłą, bo wiemy, iż dziś obrona małżeństwa jako trwałego i wiernego związku kobiety i mężczyzny jest podstawowym warunkiem przetrwania naszej Ojczyzny.
Chcemy pokazać Polakom – a zwłaszcza młodym ludziom, którzy dopiero staną przed decyzją o założeniu rodziny – iż małżeństwo, dokładnie takie, jakie opisuje art. 18 Konstytucji: związek kobiety i mężczyzny, otwarty na przyjęcie i wychowanie potomstwa oraz wypełnianie swoich naturalnych funkcji, jest niezbędnym fundamentem ładu społecznego.
Dla wielu młodych osób małżeństwo stało się dziś jedynie nic nieznaczącym papierkiem – bo zbyt wielu z nich uległo propagandzie, której celem było i wciąż jest całkowite zdemontowanie tej wspólnoty, a przez jej obalenie – zniszczenie rodziny.
Nie możemy się na to zgodzić. Chcemy przywrócić w polskim społeczeństwie rozumienie małżeństwa zgodne z Konstytucją – jako fundamentu, na którym można nie tylko bezpiecznie budować dojrzałą miłość i wychowywać dzieci, ale przede wszystkim tworzyć trwałą i odporną na niebezpieczeństwa wspólnotę.
Nic z tego nie byłoby możliwe bez Państwa wsparcia.
Dlatego dziś, w dniu naszego wspólnego zwycięstwa, proszę Państwa o coś więcej niż tylko radość. Proszę o pozostanie z nami także w kolejnej odsłonie tej walki – bo ona z pewnością nadejdzie.
Już teraz proszę Państwa o wsparcie kampanii w obronie małżeństwa, z którą chcemy wystartować za kilkanaście tygodni. Aby była skuteczna, musimy wydać setki tysięcy złotych.
Wspieram dalszą obronę małżeństwa
Wiem, iż rządzący nie po raz pierwszy przegrywają starcie z opinią publiczną i wiem, iż nie po raz pierwszy będą próbować wrócić do swojego planu inną drogą. Dlatego już teraz, w dniu tego wielkiego sukcesu, chcę być z Państwem szczery: nie możemy teraz odpuścić.
Musimy być gotowi na zbliżające się wyzwania – i to prawdopodobnie szybciej, niż ktokolwiek z nas by chciał.
Ale dzisiaj, choć na chwilę, pozwólmy sobie na satysfakcję.
Prezydent Karol Nawrocki usłyszał głos Polaków. Usłyszał także Państwa głos.
Małżeństwo – związek kobiety i mężczyzny, fundament rodziny i ładu społecznego – pozostaje dziś chronione przez polskie prawo.
Z całego serca dziękuję Państwu za to, iż w tej walce nie byliśmy sami.
Marcin Perłowski
dyrektor Centrum Życia i Rodziny

16 godzin temu









![Scheda. Nieznane szerzej pojęcie ze spadków. Z podziału spadku pół na pół robi 30% do 70% [Przykład]](https://g.infor.pl/p/_files/39199000/podwyzki-39198887.jpg)


