O co chodzi: Prezydent Finlandii poinformował, iż kraje europejskie, które dołączyły do "koalicji chętnych", uzgodniły w zeszłym tygodniu, iż "w pewnym momencie przywódca przynajmniej jednego z nich powinien być zaangażowany w nawiązanie kontaktów z Rosją". Jak dodał, powinien to być przedstawiciel Francji lub Wielkiej Brytanii.
REKLAMA
"Zbyt wcześnie": Alexander Stubb podkreślił, iż konieczna będzie "koordynacja" tego procesu. - Na tym etapie jest zbyt wcześnie, aby mówić o relacjach Europy z Rosją, ponieważ to Rosja jest agresorem, kontynuuje wojnę i jako jedyna jest odpowiedzialna za ten konflikt - zaznaczył jednocześnie.
Zobacz wideo Wielka armia Tuska. Kto nas obroni? [Co to będzie odc. 51]
"Koalicja chętnych": Pod koniec marca w Paryżu odbył się szczyt "koalicji chętnych", czyli państw wspierających gwarancje bezpieczeństwa dla Kijowa. Po nim prezydent Francji zapowiedział, iż europejskie kraje wyślą do Ukrainy siły reasekuracyjne. - To już ustalone, podejmujemy działania i będziemy kontynuować prace. Powstaną siły reasekuracyjne, rozmieszczone przez kilka europejskich państw - podkreślił Emmanuel Macron.
Czytaj także: "Była urzędniczka Morawieckiego może wyjść z aresztu. Kaczyński: Za wszystko odpowiada Tusk".
Źródło: Reuters