Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski skomentował w mediach społecznościowych fakt złożenia wniosku o przeprowadzenie referendum w sprawie jego odwołania. – Dla mnie ważniejsze od liczby podpisów pod wnioskiem o referendum jest to, jak dużo osób weźmie w nim udział w dniu głosowania – oświadczył prezydent miasta i zapewnił, iż dołoży wszelkich starań, aby mieszkańcy Krakowa dali mu szansę dokończyć kadencję.
Inicjatorzy referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego złożyli w krakowskiej delegaturze Krajowego Biura Wyborczego wniosek o przeprowadzenie referendum. Wraz z wnioskiem przekazali komisarzowi wyborczemu 134 tys. podpisów na poparcie pomysłu głosowania nad tym, by odwołać prezydent i radnych.
Na informacje o tym, iż przeprowadzenie referendum wydaje się już przesądzone, zareagował prezydent Aleksander Miszalski. „Szanuję idee referendum. Wiem, iż część mieszkańców nie jest zadowolona z wdrożonych przez nas decyzji lub z tempa zmian. Rozumiem ich niezadowolenie i wyciągam z tego wnioski” – czytamy we wpisie na facebooku prezydenta Aleksandra Miszalskiego.
„Dla mnie ważniejsze od liczby podpisów pod wnioskiem o referendum jest to, jak dużo osób weźmie w nim udział w dniu głosowania. Dołożę wszelkich starań, aby mieszkańcy Krakowa dali mi szansę dokończyć kadencję i pozwolili zrealizować mój pomysł na Kraków” – zapewnił prezydent Miszalski.
Wszystko wskazuje na to, iż referendum odbędzie się najpóźniej 24 maja 2026 roku. Aby było wiążące, musi wziąć w nim udział blisko 160 tys. krakowian uprawnionych do głosowania.
(GEG)

2 godzin temu










