- Mam nadzieję, iż Donald Tusk wyciągnie odpowiednią lekcję i uszanuje fakt, iż bez Amerykanów by się to najpewniej w takiej formule nie wydarzyło - mówił o uwolnieniu Andrzeja Poczobuta szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta. Jak dodał Marcin Przydacz, "warto za to podziękować Waszyngtonowi".
Prezydencki minister o "lekcji" dla Donalda Tuska. W tle uwolnienie Andrzeja Poczobuta

- Rozumiem, iż premier Donald Tusk próbuje wokół tej sprawy realizować nieco własnej polityki komunikacyjnej - mówił Marcin Przydacz, pytany o wpis szefa rządu, który wskazał w mediach społecznościowych, iż uwolnienie Andrzeja Poczobuta to wynik "świetnej pracy naszych służb, dyplomatów i prokuratury oraz wielkiej pomocy amerykańskich, rumuńskich i mołdawskich przyjaciół".
Minister wskazał, iż ma "wiele zastrzeżeń do funkcjonowania w tej sprawie" oraz zachowania Donalda Tuska w kwestii relacji ze Stanami Zjednoczonymi.
Marcin Przydacz o "lekcji" dla Donalda Tuska. Wskazał na Stany Zjednoczone
- To jest człowiek, który w pierwszej kolejności bardzo ostro, w niewybrednych słowach często krytykuje stronę amerykańską, ale kiedy trzeba pokazać sukces dyplomacji amerykańskiej, to znajduje odpowiednie kroki, żeby się pojawić i postarać się pokazać wokół tej sprawy - mówił o premierze Marcin Przydacz.
Wskazywał, iż od momentu zatrzymania Andrzeja Poczobuta "czyniliśmy wszelkie możliwe działania" w celu uwolnienia dziennikarza. - Dopiero twardy nacisk amerykański i zaangażowanie najwyższych czynników władzy doprowadziło do przełomu w tej sprawie, z tego się należy cieszyć - mówił minister.
- Mam nadzieję, iż Donald Tusk wyciągnie też z tego odpowiednią lekcję i uszanuje ten fakt, iż bez Amerykanów najpewniej by się to w takiej formule nie wydarzyło, i iż warto za to podziękować Waszyngtonowi - stwierdził Przydacz.
Dodał, iż "chyba nie musi" nikogo informować o tym, kto przekonał Donalda Trumpa do tego, żeby "się w to zaangażował". - Donald Tusk raczej ma wątłe kontakty z Trumpem. Ta rozmowa rzeczywiście odbyła się w Białym Domu 3 września - powiedział minister, wskazując wyraźnie, iż temat uwolnienia Poczobuta został poruszony przez Karola Nawrockiego podczas jego wizyty w Waszyngtonie.
Andrzej Poczobut na wolności. Donald Tusk: Witaj w polskim domu, przyjacielu
BelTA informuje, iż negocjacje w sprawie uwolnienia Andrzeja Poczobuta rozpoczęły się we wrześniu 2025 roku. Jak dodano, "Alaksandr Łukaszenka osobiście uczestniczył w omawianiu szczegółów wymiany podczas kontaktów dwustronnych z sojusznikami".
"W okresie zamkniętych negocjacji między KGB Białorusi a Agencją Wywiadu Polski, ze względu na różne interesy, pojawiła się konieczność włączenia w proces służb specjalnych innych krajów. Ostatecznie uczestniczyły w nim organy specjalne siedmiu państw" - poinformowano.
"Dzięki wyważonej pozycji i nastawieniu stron na poszukiwanie wzajemnie korzystnych rozwiązań udało się przezwyciężyć różnice zdań i osiągnąć pozytywny rezultat" - dodano.
W efekcie białoruskie władze uwolniły dziesięciu obywateli różnych krajów, wśród których znalazł się Andrzej Poczobut.
Informację o uwolnieniu potwierdził Donald Tusk, publikując w mediach społecznościowych wspólne zdjęcie z dziennikarzem. "Andrzej Poczobut wolny! Witaj w polskim domu, Przyjacielu" - napisał.
Premier stwierdził też, iż wtorkowe wydarzenia stanowią "finał trwającej dwa lata skomplikowanej dyplomatycznej gry, pełnej dramatycznych zwrotów akcji". "Dziękuję Wam wszystkim w imieniu Andrzeja Poczobuta i własnym" - podsumował szef rządu.
Wkrótce więcej informacji.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


3 godzin temu














