Jarosław Kaczyński czytał książkę prof. Andrzeja Nowaka o Karolu Nawrockim. Jeden fragment wyjątkowo mu się nie spodobał. Kaczyński przeczytał książkę o Nawrockim Pamiętacie, jak prawicowe media próbowały wykreować narrację o zamachu na Karola Nawrockiego podczas kampanii wyborczej? Wzięło się to z historii o zatruciu, którą opowiedział sam Nawrocki w książce prof. Andrzeja Nowaka. „Skąd się wziął Karol Nawrocki” to wywiad-rzeka z prezydentem. – Prezydent mówi, co naprawdę myśli o rządzących politykach, stanie państwa, relacjach z zagranicą, wojnie o pamięć historyczną i przyszłości Polski. Prof. Andrzej Nowak pyta szczerze i bez taryfy ulgowej, a jego rozmówca odpowiada wprost – czasem twardo, a czasem bardzo osobiście – czytamy w opisie książki. Okazuje się, iż po publikację sięgnął też Jarosław Kaczyński. Ale nie spodobało mu się wszystko, co tam wyczytał. Nowak miał bowiem trochę przecenić swoją rolę w tamtej zwycięskiej kampanii. Jak informuje „Newsweek”, Kaczyński „był rozbawiony” taką narracją. – Powód? Bo wynika z niej, iż [Nawrocki – red.] wziął się z geniuszu autorów książki. A nie z mozolnej roboty PiS i prezesa. Kaczyńskiemu się to choćby ulało – czytamy w „Newsweeku”. I dlatego w rocznicę zaprzysiężenia, Kaczyński na konferencji programowej partii wygłosił wymowne przemówienie. – Możemy mówić o triumfie naszej partii – mówił wtedy