Prezes podpadł Nawrockiemu, choćby w PiS pukają się w głowy. Wszystko przez TEN pomysł. „Podkładamy się jak dzieci”

1 dzień temu
Jarosław Kaczyński tupnął nóżką i przypomniał wszystkim po prawej stronie, iż to on jest szefem. Również środowisku prezydenta, co wywołało ogromne zdziwienie w Pałacu. Na specjalne zlecenie prezesa Karol Nawrocki dwukrotnie zawetował ustawę o regulacji rynku kryptowalut. Te weta jednak bardzo źle się zestarzały – pech prezydenta polega na tym, iż wybuchła afera firmy Zondakrypto. No i blokowanie rządowych ustaw nie wygląda teraz najlepiej, zresztą sam Nawrocki musiał gęsto się tłumaczyć ze swoich decyzji. Rząd przygotował już trzeci projekt ustawy dot. rynku kryptowalut, a obóz prezydencki skierował do marszałka Sejmu własną propozycję przepisów. We wtorek 12 maja Sejm skierował aż cztery projekty ustaw o rynku kryptoaktywów do dalszych prac. To projekty autorstwa rządu, prezydenta, Polski 2050 oraz Konfederacji. Swój pomysł na kryptowaluty przedstawił też PiS. I to na specjalne życzenie Jarosława Kaczyńskiego. Prezes zlecił przygotowanie projektu, który miałby zakazać kryptowalut w Polsce. „Zgodnie z proponowanymi zapisami prowadzenie działalności w zakresie kryptoaktywów stanowi nieuczciwą praktykę rynkową niezależnie od spełnienia przesłanek ogólnych określonych w ustawie” – napisano w uzasadnieniu projektu. Do nieuczciwych praktyk rynkowych miałby się zaliczać: emisja, oferta publiczna oraz dopuszczanie do obrotu kryptoaktywów lub inne usługi związane z kryptoaktywami. Nawrocki nie lubi takich niespodzianek No i tutaj zaczynają się znowu
Idź do oryginalnego materiału