Jak poinformował szef rządu, w czwartek spotkał się on z szefami instytucji odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo energetyczne, m.in. służbami specjalnymi i ministrami energetyki odpowiedzialnymi za spółki energetyczne. Tematem spotkania były grudniowe ataki na infrastrukturę energetyczną.
– Chcę powiedzieć, iż Polska obroniła się przed próbami destabilizacji infrastruktury energetycznej. Ani przez chwilę nie była zagrożona infrastruktura krytyczna, czyli sieci przesyłowe – to, co decyduje o bezpieczeństwie całego systemu – przekazał premier po spotkaniu.
– Nie były przesadnie masywne i nie dotyczyły np. systemów przesyłowych, ale mogły zdezorganizować pracę farm wiatrowych i dotknęły także dwóch elektrociepłowni (...) Ich charakter był lokalny – powiedział szef rządu. Jak dodał, istnieją przypuszczenia, iż atak był przygotowywany od „wielu, wielu tygodni”.
Tusk podkreślił, iż ludzie i systemy państwa zadziałały dobrze i nie doszło m.in. do blackoutu. – Gdyby ten atak się powiódł, gdyby wszystko to, co zorganizowano, było skuteczne, to choćby do 500 tys. ludzi byłoby pozbawionych ciepła – powiedział premier.
Będzie nowa ustawa?
Szef rządu podkreślił, iż w tej chwili w Sejmie toczą się prace nad ustawą o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. - Ustaliliśmy, iż po rychłym sfinalizowaniu tej pracy w Sejmie będziemy prosili także Senat o niewprowadzanie poprawek - powiedział.
Podkreślił, iż zwrócił się do ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka, który w czwartek spotyka się z prezydentem Karolem Nawrockim, żeby wraz z szefem MON „przekazali ten gorący apel do prezydenta (...), żeby nie zwlekał i podpisał ustawę”.
– Mam nadzieję, iż to się mieści w tej logice naszego porozumienia czy konsensusu pomiędzy różnymi instytucjami, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo kraju. Tutaj nie powinno być politycznych sporów – dodał.
– Będziemy chcieli dzięki tej ustawie wyposażyć odpowiednie instytucje w mocne narzędzia, także kontroli zdobywania informacji i chronienia polskiego rynku przed takimi systemami i urządzeniami, które mogłyby obcym państwom ułatwiać ingerencję, pozyskiwanie informacji – podkreślił premier.

2 godzin temu











