Premier Tusk wkroczył na mównicę tuż przed głosowaniem. Aż zadudniło! „Za chwilę zobaczycie…”

1 dzień temu
– Wy przypominacie taką wielką klatkę freaków, agresywnych i skrajnie nieodpowiedzialnych polityków – mówił do polityków PiS i Konfederacji Donald Tusk. Kilkadziesiąt minut później odbyły się dwa najważniejsze dla koalicji głosowania. Emocje w Sejmie od samego rana Podczas czwartkowych obrad w Sejmie od samego rana aż kipiało od emocji. Nie mogło być jednak inaczej, bo dziś miało się okazać czy ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska i szefowej resortu zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda pozostaną na stanowiskach. Wniosek o wotum nieufności złożył PiS, który w ostatnim czasie przypomniał sobie o polskich szpitalach, pacjentach i w ogóle służbie zdrowia. – Jednym z kryzysów wywołanych przez rząd Tuska jest zapaść służby zdrowia: dziura budżetowa w NFZ, ograniczenia w dostępie do świadczeń medycznych, wydłużające się kolejki do lekarzy, pacjenci pozostawieni bez opieki… – wyliczał ostatnio na platformie X Jarosław Kaczyński, a wtórował mu Przemysław Czarnek. – Nie możemy się na to godzić. Pacjent to nie klient, a służba zdrowia to nie biznes. Zatrzymamy plany Donalda Tuska, które zmierzają do prywatyzacji systemu opieki zdrowotnej i pogłębiania nierówności w dostępie do leczenia. Zdrowie Polaków nie może zależeć od zasobności portfela – pisał wybraniec prezesa. W czwartek chwilę po godz. 12:00 Sejm zajął się wnioskiem PiS. Chwilę wcześniej
Idź do oryginalnego materiału