Premier Tusk na szczycie UE z postulatami zmian w ETS. „Gruntowny przegląd”

2 godzin temu

Reforma systemu handlu emisjami ETS oraz działania na rzecz obniżenia cen energii będą głównymi postulatami Polski na rozpoczynającym się w czwartek (19 marca) szczycie UE w Brukseli. Premier Donald Tusk zapowiadał wcześniej, iż Warszawa będzie domagała się „specyficznie polskich rozwiązań” w tym obszarze.

Temat cen energii zdominował agendę spotkania, które pierwotnie miało koncentrować się na konkurencyjności unijnej gospodarki. W ostatnich dniach m.in. w związku z napięciami na Bliskim Wschodzie i wzrostem cen surowców energetycznych kwestia ta nabrała szczególnej pilności. W projekcie konkluzji przywódcy mają wezwać Komisję Europejską do pilnego przedstawienia „konkretnych działań mających na celu obniżenie cen energii elektrycznej w perspektywie krótkoterminowej”.

Premier chce zmian w systemie ETS

Polska akcentuje przede wszystkim konieczność zmian w systemie ETS. Jak mówił przed szczytem premier, system ten „stanowi bardzo istotny i negatywnie rozstrzygający czynnik, jeżeli chodzi o ceny energii”. Warszawa zabiega o rozwiązania, które ograniczą jego wpływ na rachunki za prąd, a jednocześnie uwzględnią specyfikę krajowej gospodarki.

Tusk jedzie na szczyt z poparciem grupy państw członkowskich. Polska wraz z dziewięcioma innymi krajami UE wezwała Komisję Europejską do „gruntownego przeglądu” ETS. W liście skierowanym do przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen przywódcy opowiedzieli się m.in. za przedłużeniem obowiązywania bezpłatnych uprawnień do emisji CO2 poza 2034 r. oraz złagodzeniem tempa ich wycofywania od 2028 r.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

KRAJ I ŚWIAT

Premier skierował do KE list ws. korekty systemu ETS

18 marca 2026

Premier Donald Tusk skierował do Komisji Europejskiej list w sprawie korekty systemu ETS. Wspólnie z innymi krajami unijnymi Polska będzie domagała się utrzymania darmowych praw do emisji CO2 dla...

Czytaj więcejDetails

Sygnatariusze wskazali, iż obecna ścieżka wycofywania darmowych uprawnień jest zbyt stroma.

Kluczowe jest złagodzenie procesu wycofywania bezpłatnych uprawnień od 2028 r., aby uniknąć nadmiernego obciążenia przemysłu w tym okresie przejściowym

– podkreślono w liście.

W ich ocenie obecne regulacje, w połączeniu z wysokimi cenami energii, stały się „egzystencjalnym zagrożeniem dla wielu strategicznych sektorów przemysłu europejskiego”.

Państwa te domagają się także ograniczenia zmienności cen uprawnień do emisji oraz przyspieszenia prac nad rewizją systemu. Zamiast planowanego na lipiec przeglądu, chcą, by Komisja Europejska przedstawiła propozycje zmian najpóźniej pod koniec maja.

Burza wokół ETS

Z informacji PAP wynika, iż dla Polski szczególnie istotne jest uwzględnienie zróżnicowanej sytuacji państw członkowskich. Odpowiedni zapis znalazł się w projekcie konkluzji, który zakłada, iż działania na rzecz obniżenia cen energii powinny brać pod uwagę różnice w miksach energetycznych i poziomie obciążeń wynikających z polityki klimatycznej. W Polsce pojawiają się jednak radykalne postulaty całkowitego odejścia od systemu ETS, czego domaga się zarówno prezydent Karol Nawrocki, jak i politycy Prawa i Sprawiedliwości.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

KRAJ I ŚWIAT

Tusk: Jesteśmy największym placem energetycznej budowy

18 marca 2026

W ciągu najbliższej dekady Polska zainwestuje w energetykę i infrastrukturę bilion złotych - poinformował premier Donald Tusk. Szef rządu bierze udział w targach i konferencji PowerConnect Energy Summit w...

Czytaj więcejDetails

Dyskusja o ETS w Brukseli może być trudna. Część państw członkowskich jest zadowolona z obecnego funkcjonowania systemu, a wpływy z handlu emisjami stanowią istotne źródło dochodów ich budżetów. Dyplomaci podkreślają również, iż reforma całego systemu jest bardziej skomplikowana niż zmiany jego poszczególnych elementów.

Równolegle rozważane są inne rozwiązania krótkoterminowe, które mogłyby ograniczyć wpływ wysokich cen energii na gospodarki państw członkowskich. Wśród nich pojawia się m.in. możliwość wprowadzenia mechanizmów ograniczających wpływ cen gazu na ceny energii elektrycznej.

Jak działa system ETS?

Europejski System Handlu Emisjami (ETS) funkcjonuje od 2005 r. i jest kluczowym narzędziem Unii Europejskiej w ograniczaniu emisji CO2, co stanowi jeden z priorytetów Wspólnoty. System opiera się na zasadzie „zanieczyszczający płaci” – podmioty nim objęte muszą co roku nabywać uprawnienia odpowiadające ich emisjom, a limity tych uprawnień stopniowo maleją, co ma zachęcać przedsiębiorstwa do redukcji emisji.

Sektory przemysłowe narażone na ryzyko „ucieczki emisji” otrzymują pulę darmowych uprawnień, by chronić konkurencyjność europejskiego przemysłu. ETS obejmuje przemysł ciężki, energetykę, rafinerie, lotnictwo i transport morski, odpowiadając za ponad 40 proc. wszystkich emisji UE. Od 2028 r. planowane jest też wdrożenie ETS2, obejmującego transport i budownictwo, którego skutki dla gospodarstw domowych będą łagodzone przez Społeczny Fundusz Klimatyczny, z którego największym beneficjentem będzie Polska.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

KRAJ I ŚWIAT

Prezydent zwraca się do rządu. Chodzi o politykę klimatyczną [AKTUALIZACJA]

17 marca 2026

Prezydent Karol Nawrocki w liście skierowanym do premiera Donalda Tuska oświadczył, iż oczekuje od rządu przyjęcia stanowiska, które w pełnym zakresie zabezpieczy Polaków przed dalszymi konsekwencjami polityki klimatycznej. Zdaniem...

Czytaj więcejDetails

Według danych Europejskiej Agencji Środowiska (European Environment Agency – EEA), w 2024 r. pod względem przychodów ze sprzedaży uprawnień Polska znalazła się na drugim miejscu w UE, uzyskując 3,8 mld euro. Pierwsze miejsce zajęły Niemcy z przychodami w wysokości 5,5 mld euro, a na miejscu trzecim znalazły się Hiszpania i Włochy z przychodami w wysokości 2,6 mld euro. Ministerstwo Klimatu i Środowiska w listopadzie 2025 r. zakładało, iż polskie przychody za miniony rok wyniosą między 15 a 18 mld zł.

Tusk na szczycie UE

Premier jedzie do Brukseli także z szerszym przekazem dotyczącym bezpieczeństwa energetycznego. W ostatnich dniach podkreślał, iż „bezpieczeństwo i energia znaczą praktycznie to samo”, wskazując na doświadczenia wojny w Ukrainie oraz napięcia na Bliskim Wschodzie. Jak zaznaczył, wydarzenia te pokazują, „jak nierozłączne są ze sobą dwie kwestie: bezpieczeństwo i energia”.

Tusk zapowiedział również, iż Polska planuje w ciągu najbliższej dekady zainwestować w energetykę około biliona złotych. Środki te mają zostać przeznaczone m.in. na odnawialne źródła energii, sieci przesyłowe oraz energetykę jądrową. – To są gigantyczne inwestycje w nasze bezpieczeństwo energetyczne – zapewniał premier.

Szef rządu zaznaczył jednocześnie, iż Europa powinna prowadzić bardziej elastyczną politykę energetyczną i klimatyczną. Jak mówił, potrzebne są „mądrzejsze, bardziej elastyczne, bardziej dostosowane do realiów każdego z państw, nakierowane na konkurencyjność, a mniej na ideologiczne wizje” regulacje.

W trakcie szczytu przywódcy omówią również sytuację w Ukrainie, w tym kwestię unijnej pożyczki dla Kijowa w wysokości 90 mld euro. Sprawa ta może okazać się trudna ze względu na brak jednomyślności wśród państw członkowskich.

Agenda spotkania obejmuje także kwestie bezpieczeństwa i obrony, unijnego budżetu oraz sytuacji na Bliskim Wschodzie. Premier weźmie również udział w nieformalnym spotkaniu dotyczącym migracji oraz w rozmowach w formatach regionalnych, w tym tzw. Northern Nine.

Czytaj także:

KRAJ I ŚWIAT

Ceny paliw w Europie. Niemcy chcą ograniczyć podwyżki na stacjach, Włosi zapowiadają walkę ze spekulantami

17 marca 2026

Wiele rządów państw europejskich podjęło działania w związku ze wzrostem cen paliw, wywołanym konfliktem na Bliskim Wschodzie. W Niemczech czy we Włoszech ceny paliw przekroczyły 2 euro za litr....

Czytaj więcejDetails
Idź do oryginalnego materiału