- Służby innych państw z regionu, z którymi współpracujemy, potwierdziły nam tę informację, iż pan Romanowski znajduje się na 99 procent - tak na wszelki wypadek to mówię - w Naddniestrzu, w Tyraspolu. Chyba nie trzeba tu komentarzy - przekazał premier Donald Tusk na początku posiedzenia rządu.
Premier: Marcin Romanowski na 99 procent jest w Naddniestrzu

Jak zauważył Donald Tusk, w ostatnim czasie pojawiło się "bardzo dużo różnych spekulacji i dezinformacji na temat pana Romanowskiego i jego miejsca pobytu".
- Mogę powiedzieć, iż służby innych państw z regionu, z którymi współpracujemy, potwierdziły nam tę informację, iż pan Romanowski znajduje się na 99 procent - tak na wszelki wypadek to mówię - w Naddniestrzu, w Tyraspolu - oświadczył premier na początku posiedzenia rządu.
Tusk stwierdził następnie, iż "chyba nie trzeba tu komentarzy". - Znaczy sam ten fakt wystarczy za cały komentarz na temat nie tylko pana Romanowskiego, ale całej formacji politycznej, która kryła, korzystała z takich ludzi i do dzisiaj ich kryje - powiedział.
Marcin Romanowski przebywa w Naddniestrzu. "Mogę potwierdzić na 99 procent"
Jak potwierdziła w minionym tygodniu w rozmowie z Interią sędzia Anna Ptaszek, Sąd Okręgowy w Warszawie otrzymał list podpisany przez Romanowskiego. Pismo nadano w Tyraspolu, stolicy Naddniestrza - separatystycznej, prorosyjskiej części Mołdawii. Sędzia wyjaśniła, iż tyraspolski adres znajdował się zarówno w stopce listu, jak i na stemplach pocztowych.
Polityk zwrócił się do sądu z wnioskiem o wydanie listu żelaznego. Wniosek poddano losowaniu, które wyłoni referenta. Ten skieruje do prokuratury wniosek o udostępnienie akt sprawy. Wówczas będzie mogła zapaść decyzja w sprawie wniosku. - Potwierdzam, iż do Prokuratury Krajowej wpłynął wniosek Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego - przekazał w środę na konferencji prasowej prok. Przemysław Nowak.
Zdaniem prok. Nowaka, list żelazny "nie powinien być nagrodą za skuteczną ucieczkę". Jak wyjaśnił, w tym kontekście miejsce pobytu Romanowskiego powinno być w "znacznie wyższym stopniu uprawdopodobnione" oraz "powinno zachodzić prawdopodobieństwo tego, iż podejrzany rzeczywiście będzie stawiał się i nie będzie utrudniał postępowania".
- Mam wrażenie, iż prokurator tutaj w tym zakresie będzie miał stanowisko takie, iż jednak nic nie wskazuje na to, aby Marcin Romanowski rzeczywiście zamierzał się do tych obowiązków podejrzanego stosować, bo przynajmniej dotychczasowa jego postawa na to nie wskazywała - stwierdził, przypominając, iż prokurator ma prawo sprzeciwu wobec wniosku o list żelazny.
List żelazny dla Marcina Romanowskiego. Jest stanowisko prokuratury
Jak poinformowała we wtorek Prokuratura Krajowa, ostatecznie "prokurator zajął stanowisko, iż brak jest podstaw do uwzględnienia u podejrzanego Marcina Romanowskiego wniosku wydanie listu żelaznego". Była to reakcja na pismo zobowiązujące go do zajęcia stanowiska odnośnie do wniosku podejrzanego oraz do nadesłania akt sprawy.
Jak czytamy w uzasadnieniu decyzji, "w ocenie prokuratora (...) nie została dotychczas uprawdopodobniona okoliczność, iż Marcin Romanowski faktycznie przebywa w deklarowanym przez siebie miejscu, tj. w Tyraspolu na terenie Naddniestrza". Jak wskazano, samo oświadczenie polityka w tym zakresie "jest niewystarczające".
"Z uzyskanych wstępnych danych wynika, iż podejrzany nie przekroczył granicy Republiki Mołdawii w ciągu ostatnich pięciu lat. Nie potwierdzono również, aby przekraczał granice państw sąsiadujących, tj. Rumunii i Ukrainy" - podała Prokuratura Krajowa.
Prokurator sporządził Europejski Nakaz Dochodzeniowy skierowany do adekwatnych organów Rumunii w celu ustalenia, czy Romanowski przekraczał granicę Rumunii, a jeżeli tak – w jakich okolicznościach. Skierował również wniosek o międzynarodową pomoc prawną do Prokuratury Generalnej Republiki Mołdawii, prosząc o pomoc w ustaleniu, czy Romanowski przebywa lub przebywał na terenie tego kraju, kiedy i gdzie przekroczył granicę, a także czy przebywa pod wskazanym przez siebie adresem w Tyraspolu.
Dodatkowo w ocenie prokuratury "dotychczasowa postawa procesowa Marcina Romanowskiego nie daje rękojmi przestrzegania warunków ewentualnego listu żelaznego".
Wkrótce więcej informacji.


1 godzina temu







