„Dotarło, zakute łby?” – zdanie krótkie, ale ciężkie jak ołów. Wypowiedziane przez premiera, brzmi nie jak emocjonalny lapsus, ale jak manifest pogardy. A przecież w demokracji słowa władzy powinny unosić wspólnotę, nie walić w nią jak młotem. Gdy Donald Tusk pozwala sobie na pytanie: „Dotarło, zakute łby?”, nie jest to wyłącznie językowa niezręczność. To sygnał. [...]