Premier Ford: Rząd Ontario przejmie lotnisko Billy Bishop w Toronto

bejsment.com 1 godzina temu

Premier Ontario Doug Ford zapowiedział, iż władze prowincji przejmą kontrolę nad lotniskiem Billy Bishop w Toronto. Szef rządu prowincji poinformował o tym dziennikarzy podczas wtorkowej konferencji prasowej.

Ford podkreślił, iż port lotniczy położony na wyspie Toronto ma ogromne znaczenie dla regionu. „To prawdziwy klejnot w koronie” – powiedział premier. Dodał również, iż miasto Toronto, które w tej chwili posiada jurysdykcję nad lotniskiem, otrzyma rekompensatę finansową zarówno za wartość samej infrastruktury, jak i za utracone dochody. Według Forda miasto uzyskuje z tego tytułu około 5 milionów dolarów rocznie.

Obecnie funkcjonowanie lotniska regulowane jest na podstawie trójstronnej umowy pomiędzy miastem Toronto, Zarządem Portu w Toronto oraz rządem federalnym.

Pomysł wprowadzenia na to lotnisko samolotów odrzutowych Ford przedstawił już wcześniej podczas przemówienia inaugurującego doroczną kolację Izby Handlowej Regionu Toronto, która odbyła się 26 lutego. Premier zapowiedział wówczas także, iż chciałby doprowadzić do wydłużenia pasa startowego.

„To jeden z motorów naszej gospodarki” – podkreślił Ford. Premier zdradził również dziennikarzom, iż o swoich planach poinformował burmistrz Toronto Olivię Chow podczas spotkania w swoim domu.

„Powiedziałem jej bardzo jasno, iż prowincja przejmie lotnisko” – relacjonował Ford. Nie podał jednak, kiedy dokładnie miałoby dojść do przejęcia ani jaką kwotę prowincja musiałaby wypłacić miastu w ramach rekompensaty.

Podczas wtorkowej konferencji prasowej rano burmistrz Olivia Chow powiedziała dziennikarzom, iż nie otrzymała jeszcze oficjalnych dokumentów ani planów prowincji dotyczących zmian na lotnisku. Zaznaczyła jednak, iż prowincja ma uprawnienia, które pozwalają jej przejąć kontrolę nad tym terenem.

Chow przyznała, iż wydłużenie pasa startowego na lotnisku Billy Bishop może być uzasadnione. Jednocześnie podkreśliła, iż nie popiera pomysłu wprowadzenia samolotów odrzutowych do centrum miasta, wskazując przede wszystkim na problem hałasu.

„Musimy przeprowadzić szeroką dyskusję o tym, jak najlepiej wykorzystywać nabrzeże w sposób zrównoważony” – powiedziała Chow. „Cieszę się, iż prowincja chce wziąć udział w tej rozmowie”.

Burmistrz przypomniała także, iż federalny termin dotyczący ewentualnego wydłużenia pasa startowego upływa w lipcu 2027 roku.

W ubiegłym tygodniu Roelof-Jan Steenstra, dyrektor generalny Toronto Port Authority, instytucji zarządzającej lotniskiem, powiedział, iż popiera wizję przedstawioną przez premiera Forda dotyczącą dopuszczenia samolotów odrzutowych na lotnisko Billy Bishop. Zadeklarował również gotowość do współpracy z władzami prowincji przy realizacji tego pomysłu.

Zapytany o obawy mieszkańców dotyczące hałasu generowanego przez odrzutowce, Ford zapewnił, iż rząd Ontario będzie starał się maksymalnie ograniczyć ten problem. Zasugerował między innymi możliwość wprowadzenia nowoczesnych, znacznie cichszych maszyn określanych czasem jako „whisper jets”.

Premier dodał jednak, iż jego zdaniem różnica nie będzie aż tak duża, ponieważ mniejsze samoloty obsługujące w tej chwili połączenia z Billy Bishop także potrafią być dość głośne.

„Dbamy oczywiście o komfort mieszkańców” – powiedział Ford. „Ale nie możemy pozwolić, aby niewielka grupa osób decydowała o przyszłości naszego miasta i całej prowincji”.

Idź do oryginalnego materiału