
Doug Ford
Premier Ontario Doug Ford został pozwany przez Komitet Al Quds za rzekomo zniesławiające wypowiedzi dotyczące corocznego marszu organizowanego w Toronto.
Dzień przed tegorocznym wydarzeniem, które odbyło się 14 marca, Ford poinformował w mediach społecznościowych, iż polecił prokuratorowi generalnemu wystąpić do sądu o nakaz uniemożliwiający organizację demonstracji. Premier określił marsz jako „siedlisko nienawiści i antysemityzmu”.
– Na ulicach Kanady nie ma miejsca na nienawiść, przemoc i zastraszanie. Nasz rząd będzie z nimi walczył wszelkimi możliwymi sposobami – napisał Ford. Już podczas kampanii wyborczej w 2018 roku zapowiadał dążenie do zakazu organizacji tego wydarzenia.
Sąd oddalił jednak wniosek rządu niespełna godzinę przed rozpoczęciem marszu. Sędzia stwierdził, iż nie przedstawiono dowodów na to, by uczestnicy wcześniejszych demonstracji podżegali do nienawiści lub dopuszczali się przestępstw z nią związanych. Prawnicy prowincji przyznali podczas rozprawy, iż dotąd żadna z manifestacji nie zakończyła się postawieniem uczestnikom zarzutów karnych.
Po decyzji sądu Ford ponownie skrytykował wydarzenie, określając je jako miejsce „antysemityzmu, nienawiści, zastraszania i gloryfikowania terroryzmu”. To właśnie te wypowiedzi stały się podstawą pozwu.
Członek komitetu organizacyjnego Ali Mallah powiedział w rozmowie z OMNI News, iż sprawa nie dotyczy pieniędzy, ale odpowiedzialności za publiczne słowa premiera.
– Taka jest natura tyrana. jeżeli się mu nie przeciwstawisz, będzie dalej próbował zastraszać ludzi i ukrywać prawdę – powiedział Mallah, odnosząc się również do niedawnego konfliktu Forda z liberalną posłanką Stephanie Smyth.

Doroczny wiec Al Quds w centrum Toronto
Biuro premiera wydało oświadczenie, w którym podtrzymało wcześniejsze stanowisko. Podkreślono, iż wpisy w mediach społecznościowych nie zostaną usunięte, a komentarze nie zostaną wycofane.
Dzień Al-Kuds obchodzony jest w ostatni piątek ramadanu. Święto zostało ustanowione w 1979 roku przez irańskiego przywódcę Ruhollaha Chomeiniego jako wyraz solidarności z Palestyńczykami i sprzeciwu wobec izraelskiej kontroli nad Jerozolimą.
Marsze organizowane w Toronto realizowane są od ponad dziesięciu lat i regularnie wywołują kontrowersje oraz kontrmanifestacje. Tegoroczne wydarzenie promowano hasłem sprzeciwu wobec wojny z Iranem i Libanem.









