Do wszystkich tych, którzy dzisiaj są w miejscach bezpiecznych, nic im bezpośrednio nie zagraża i nie mają precyzyjnej informacji, gdzie się udać w celu ewakuacji, proszę pozostać w miejscu bezpiecznym – zaapelował w środę premier Donald Tusk do Polaków znajdujących się na Bliskim Wschodzie.
Szef rządu dodał, iż o taki apel zwróciły się do niego osoby zaangażowane w pomoc ewakuacyjną, a realizacja tej prośby „bardzo ułatwi działanie”.
– Ci wszyscy, którzy dzisiaj są w miejscach bezpiecznych, na przykład w hotelach w Dubaju i nic im bezpośrednio nie zagraża i nie mają w tej chwili precyzyjnej informacji, gdzie mieliby się udać w celu ewakuacji, proszę pozostać w miejscu bezpiecznym, jeżeli to jest możliwe – mówił premier.
– Mamy informację od wielu ludzi tam na miejscu, iż tu sytuacja nie jest zła i iż państwa goszczące wywiązują się ze swojego zobowiązania, by opiekować się ludźmi będącymi tam, także naszymi Polakami – dodał.
Szef rządu zwracając się do Polaków znajdujących się na Bliskim Wschodzie, powiedział też, iż póki nie mają „precyzyjnej informacji, gdzie się udać – bo tam czeka samolot, autokar, jest miejsce – to bezpieczniej jest z waszego punktu widzenia poczekać kilkadziesiąt godzin, a choćby kilka dni, jeżeli będzie taka potrzeba w miejscu bezpiecznym, jeżeli w takim się znajdujecie”.
– Nie jest to moja rekomendacja, tylko ludzi, którzy tam bezpośrednio są zaangażowani w niesienie wam pomocy – podkreślił premier.
– Nikt z nas nie wie. Nikt z nas – mówię także o premierach, prezydentach innych państw - jak długo potrwa ten konflikt, jakie będziemy przechodzili fazy tego konfliktu, ile państw będzie bezpośrednio w ten konflikt zaangażowanych – przyznał Tusk.
Dodał, iż „nic nie wskazuje na to, aby ten konflikt zakończył się w najbliższych godzinach, czy dniach” i w związku z tym „każda wyprawa tam może oznaczać problem dla tych, którzy tam się wybierają”.
Turystyka na Bliski Wschód
Premier odniósł się również do informacji, którą przekazał mu szef MSZ Radosław Sikorski, iż ciągle dość duże grupy osób decydują się na wylot turystyczny do państw Bliskiego Wschodu. Zaznaczył, iż polski rząd nie może nikomu zakazać lotu do państw objętych konfliktem lub nim zagrożonych.
– Wszystko musi wynikać ze zdrowego rozsądku ludzi. jeżeli ktoś nie musi tam lecieć, to niech tam nie leci – powiedział. Zaznaczył, iż zdaje sobie sprawę z tego, iż to może wiązać się z konsekwencjami finansowymi.
– Warto jednak mieć świadomość, iż ten, kto leci dzisiaj, jutro być może będzie czekał na pomoc państwa i będzie chciał się ewakuować. Więc zwracam się do wszystkich jeszcze raz: kto nie musi, niech nie leci. Lista (tych) państw jest znana – oświadczył szef rządu.
Tusk mówiąc o sprawie przygotowania placówek dyplomatycznych, zaznaczył, iż pojawiają się głosy, iż skoro rząd wiedział, iż „będzie wojna”, to powinno wszystko być przygotowane „pod klucz” już od soboty lub niedzieli.
– Dedykuję tym wszystkim informację bezpośrednio z Waszyngtonu, gdzie wszyscy, którzy naprawdę wiedzieli, kiedy i co się zacznie też nie są przygotowani do ewakuacji na dużą skalę – podkreślił szef rządu.

1 godzina temu















