Premier Alberty chce referendum o imigracji i zmianach w konstytucji

bejsment.com 2 godzin temu

Premier Alberty Danielle Smith zapowiedziała, iż 19 października w prowincji może odbyć się referendum. Mieszkańcy mieliby odpowiedzieć na dziewięć pytań dotyczących m.in. imigracji i zmian w konstytucji Kanady.

W telewizyjnym wystąpieniu Smith powiedziała, iż pytania powstały na podstawie opinii zebranych podczas spotkań z mieszkańcami i w pisemnych uwagach przesyłanych w ubiegłym roku.

Premier uważa, iż Alberta ponosi zbyt duże koszty związane z imigracją i transferami pieniędzy do innych części kraju. Jej zdaniem zbyt duża liczba nowych przybyszów obciąża system opieki zdrowotnej, edukację i inne usługi publiczne.

W referendum wyborcy mają zostać zapytani m.in., czy prowincja powinna mieć większą kontrolę nad tym, kto może się do niej przeprowadzić. Smith nie wyjaśniła jednak dokładnie, jak miałoby wyglądać zatwierdzanie „imigrantów zaakceptowanych przez Albertę”.

Premier skrytykowała też politykę imigracyjną byłego premiera Justina Trudeau, nazywając ją zbyt liberalną.

Trudna sytuacja finansowa

Wystąpienie Smith odbyło się tuż przed ogłoszeniem budżetu prowincji na 2026 rok. Spodziewany jest wielomiliardowy deficyt. Premier tłumaczy go niskimi cenami ropy oraz – jak mówi – niekontrolowaną imigracją.

Zapowiedziała, iż będą oszczędności, ale nie „drastyczne” cięcia w usługach publicznych. Rząd chce ograniczyć biurokrację, zwiększyć efektywność i wprowadzić więcej progów dochodowych przy przyznawaniu niektórych świadczeń.

Smith przedstawiła trzy główne pomysły na poprawę sytuacji finansowej:

  • podwojenie wydobycia ropy i gazu do 2035 roku,
  • budowę nowego rurociągu na zachodnie wybrzeże, by sprzedawać surowce do Azji,
  • ograniczenie imigracji.

Zmiany w konstytucji

Część pytań referendalnych ma dotyczyć zmian w konstytucji. Premier chce zapytać mieszkańców, czy Alberta powinna współpracować z innymi prowincjami, by zmienić prawo.

Propozycje obejmują m.in.:

  • możliwość wyboru sędziów przez prowincje,
  • likwidację Senatu,
  • prawo prowincji do rezygnacji z niektórych programów federalnych (np. w zdrowiu czy edukacji) przy zachowaniu federalnych pieniędzy,
  • pierwszeństwo prawa prowincji nad prawem federalnym w określonych obszarach.

Głosy krytyczne

Eksperci zwracają uwagę, iż choćby jeżeli mieszkańcy poprą te pomysły, rząd federalny nie musi wprowadzać zmian. Niektóre poprawki wymagałyby zgody co najmniej siedmiu prowincji reprezentujących połowę ludności Kanady. Likwidacja Senatu wymagałaby zgody wszystkich prowincji.

Prawnik Gerard Kennedy z Uniwersytetu Alberty ocenił, iż wprowadzenie takich zmian byłoby bardzo trudne, bo rząd federalny raczej nie zgodzi się łatwo na ograniczenie swoich uprawnień.

Krytycznie wypowiadają się też niektórzy specjaliści od imigracji. Konsultant z Calgary Daniel Briere powiedział, iż nie widzi dowodów na to, by pracownicy zagraniczni czy studenci nadużywali systemu. Jego zdaniem osoby pracujące w Albercie płacą podatki i mają takie samo prawo do usług publicznych jak inni mieszkańcy.

Zapowiedź referendum pojawiła się także w czasie, gdy trwa zbiórka podpisów pod obywatelską inicjatywą w sprawie referendum o niepodległości Alberty.
Opozycyjna partia NDP zapowiedziała, iż odniesie się do wystąpienia premier. Smith ma także wystąpić na konferencji prasowej w Calgary.

Idź do oryginalnego materiału