Od wielu lat angażuję się w działania na rzecz usuwania z przestrzeni publicznej Pomorza Zachodniego reliktów komunistycznej propagandy. W naszym regionie wciąż można znaleźć pomniki, które powstały w czasach PRL i miały gloryfikować Armię Czerwoną – formację, która po 1945 roku nie przyniosła Polsce wolności, ale kolejne zniewolenie.
Dlatego skierowałem petycję do Burmistrza Międzyzdrojów oraz do Rady Miejskiej w Międzyzdrojach w sprawie usunięcia z przestrzeni publicznej miasta tzw. „Pomnika Marynarza”, znajdującego się na pl. Wyszyńskiego. Pomnik przedstawia radzieckiego marynarza z karabinem, a na jego cokole znajduje się napis „Chwała Bohaterom”. Nie ma żadnych wątpliwości, iż jest to monument wpisujący się w sowiecką narrację propagandową.
Przez dziesięciolecia wmawiano Polakom, iż Armia Czerwona była wyzwolicielem. Tymczasem prawda historyczna jest zupełnie inna. Po wkroczeniu wojsk sowieckich Polska nie odzyskała suwerenności – została podporządkowana Moskwie. Za Armią Czerwoną przyszły represje wobec żołnierzy Armii Krajowej, terror NKWD i UB oraz system komunistyczny narzucony naszemu krajowi siłą.
Działania na Pomorzu Zachodnim
Nie jest to pierwsza taka inicjatywa, którą podejmuję. W ostatnich latach angażowałem się w działania dotyczące sowieckich pomników w Szczecinie oraz Nowogardzie. w tej chwili trwa proces, który doprowadzi do tego, iż podobny pomnik zniknie również z Pyrzyc.
W większości przypadków są to decyzje podejmowane ponad podziałami politycznymi. Samorządowcy różnych opcji politycznych potrafią w takich sprawach współpracować, bo prawda historyczna i szacunek dla ofiar komunizmu nie powinny być przedmiotem sporów partyjnych.
Dlatego również w sprawie Międzyzdrojów zwróciłem się do władz samorządowych z prośbą o podjęcie działań we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej, który od lat prowadzi proces dekomunizacji przestrzeni publicznej w Polsce.
W miejsce pomników propagandy – polscy bohaterowie
Usuwanie pomników sowieckiej propagandy nie oznacza wymazywania historii. Wręcz przeciwnie – chodzi o przywracanie prawdy historycznej.
Dlatego tam, gdzie znikają pomniki Armii Czerwonej, powinny pojawiać się polskie upamiętnienia. W wielu miejscowościach Pomorza Zachodniego udało się nam doprowadzić do powstania pomników Żołnierzy Wyklętych czy rotmistrza Witolda Pileckiego. To są prawdziwi bohaterowie naszej historii – ludzie, którzy walczyli o wolną Polskę i często płacili za to najwyższą cenę.
Pomorze Zachodnie potrzebuje silnej pamięci historycznej
Pomorze Zachodnie jest regionem szczególnym. To właśnie tutaj przez lata funkcjonowało wiele narracji historycznych, które próbowały rozmywać polską tożsamość tych ziem. Z jednej strony gloryfikowano niemiecką historię tych terenów, z drugiej utrwalano sowiecką propagandę o rzekomym „wyzwoleniu”.
Dlatego tak ważne jest konsekwentne wzmacnianie polskości tych ziem. Trzeba usuwać symbole propagandy, które utrwalają historyczne kłamstwa. Armia Czerwona nie była wyzwolicielem – była nowym okupantem, który przyniósł Polsce kolejne zniewolenie.
Potrzebny jest fundusz na polskie upamiętnienia
Uważam, iż Polska powinna prowadzić w tej sprawie także spójną politykę państwową. Dlatego w przyszłości – choćby jeżeli nie będę już posłem – zamierzam zabiegać o stworzenie specjalnego funduszu państwowego na budowę pomników i miejsc pamięci poświęconych polskim bohaterom.
Taki fundusz pozwoliłby na powstawanie upamiętnień nawet w najmniejszych gminach w Polsce. Polska pamięć historyczna nie powinna być domeną wyłącznie wielkich miast czy instytucji centralnych.
Jestem przekonany, iż w wolnej i niepodległej Polsce nie ma miejsca na pomniki Armii Czerwonej. Jest natomiast miejsce na prawdę historyczną oraz godne upamiętnienie tych, którzy naprawdę walczyli o wolność naszej Ojczyzny.

8 godzin temu












