Wojciech Olszański, znany jako „Jaszczur”, został prawomocnie skazany przez gdański sąd apelacyjny za słowa wygłoszone na zgromadzeniu w Grudziądzu w 2022 roku. Sędziowie zakwalifikowali je jako publiczne podżeganie do nienawiści skierowanej przeciw osobom narodowości żydowskiej i po korekcie wymierzyli półtora roku ograniczenia wolności. Sprawa wyznacza prawną granicę swobody wypowiedzi.
Apelacja zamknęła postępowanie
Gdański sąd apelacyjny zakończył sprawę Wojciecha Olszańskiego prawomocnym skazaniem. Podstawą były wypowiedzi z publicznego zgromadzenia, które odbyło się w Grudziądzu w 2022 roku. Sędziowie ocenili je jako podżeganie do nienawiści skierowanej przeciw ludziom narodowości żydowskiej.
Po rozpoznaniu odwołania wymiar kary został zmniejszony do półtora roku ograniczenia wolności. To kara innego rodzaju niż pozbawienie wolności, dlatego nie wolno przedstawiać jej jako półtorarocznego pobytu w więzieniu. Udostępniony materiał źródłowy nie opisuje szczegółowych obowiązków nałożonych na skazanego ani pełnych motywów rozstrzygnięcia.
Wolność słowa ma granicę wyznaczoną prawem
Swoboda wypowiedzi jest jednym z fundamentów wolnego państwa. Chroni także poglądy ostre, niepopularne i niewygodne dla rządzących. Bez tej ochrony debata publiczna gwałtownie zamienia się w system administracyjnego przyzwolenia na mówienie tylko tego, co akceptują wpływowe środowiska.
Ochrona wolności słowa nie oznacza jednak zgody na wzywanie do nienawiści wobec ludzi z racji ich narodowości. Sąd w tej konkretnej sprawie stwierdził, iż Wojciech Olszański przekroczył granicę prawa. Ostateczny charakter wyroku usuwa wcześniejszą niepewność co do wyniku postępowania.
Ta granica musi być stosowana precyzyjnie. Państwo nie może wrzucać do jednego worka krytyki ideologii, oceny polityki historycznej i czynu wymierzonego w ludzi ze względu na pochodzenie. Sprawa uniewinnienia szefa Rekonkwisty pokazywała, iż samo oskarżenie nie przesądza winy. W postępowaniu dotyczącym Olszańskiego zapadło już orzeczenie końcowe.
Odpowiedzialność osoby, nie zbiorowości
Wyrok dotyczy konkretnego człowieka i jego czynu. Nie daje podstaw do obciążania odpowiedzialnością żadnego szerszego środowiska ani do ograniczania legalnej działalności politycznej i społecznej innych osób. Państwo prawa ma sądzić indywidualnie, na podstawie dowodów oraz przepisów.
Tak samo należy traktować osoby, przeciwko którym dopiero toczą się postępowania. Państwo powinno ścigać rzeczywistą przemoc i bezprawne czyny, a nie poglądy jako takie. Rozróżnienie między radykalną opinią a karalnym podżeganiem do nienawiści chroni obywateli przed arbitralnością, a zarazem pozwala bronić godności osób atakowanych ze względu na pochodzenie.
Ruch narodowy potrzebuje dyscypliny słowa
Dla polskiej prawicy stawka jest poważna. Obrona interesu narodowego wymaga odwagi, ale także odpowiedzialności. Wrogość wobec ludzi z racji narodowości nie wzmacnia Polski. Uderza w powagę idei narodowej, odwraca uwagę od realnych problemów państwa i daje przeciwnikom pretekst do utożsamiania patriotyzmu z wrogością etniczną.
Prawica powinna bez kompleksów bronić suwerenności, prawdy historycznej oraz bezpieczeństwa Polaków. Musi przy tym jasno odcinać się od nawoływania do nienawiści. Twardy spór polityczny mieści się w demokracji. Czyn ostatecznie osądzony jako przekroczenie prawa obciąża sprawcę i powinien być nazwany po imieniu.
Źródło: WP Wiadomości
Źródło: WP Wiadomości










