Zadzwoniła do mnie pani, w której sprawie negocjowaliśmy z wójtem podwarszawskiej gminy Wiązowna. Sytuacja była dramatyczna, bo kobiecie, która czekała na operacje serca zaproponowano lokal socjalny w jakiejś drewnianej ruderze nienadającej się do zamieszkania. Nasza interwencja okazała się skuteczna. Gmina przyznała naszej podopiecznej lokal w nowo wybudowanym bloku komunalnym. Powiadomiła nas, iż już mieszka i...
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Prawo do mieszkania
Powiązane
George Friedman: Putin zagrywa swoją ostatnią kartę
30 minut temu
O akademii dla klawiszy / janko
1 godzina temu
Polecane
Rowerzysta na niezłej „bani”
1 godzina temu

2 lat temu









