Według danych Ministerstwa Sprawiedliwości sprawy frankowe to w tej chwili około 25 proc. wszystkich spraw cywilnych w sądach okręgowych i aż 70 proc. spraw czekających na rozstrzygnięcie w sądach apelacyjnych.
Radczyni prawna Beata Strzyżowska ocenia, iż ustawa jest mocno spóźniona. Wieloletnie procesy już ukształtowały linię orzecznictwa. Jednocześnie wskazuje na istotną korzyść dla kredytobiorców.
Ustawa wprowadza automatyzm przy zabezpieczaniu roszczeń. Z chwilą doręczenia pozwu bankowi frankowicz nie będzie już musiał płacić comiesięcznych rat kredytowych.
Przepisy obejmują wyłącznie osoby, które zaciągnęły kredyt we frankach szwajcarskich, a także tych, którzy wzięli kredyt złotowy i później przewalutowali go na franki.
Dla tysięcy frankowiczów w całej Polsce, w tym w Poznaniu i Wielkopolsce, oznacza to realną ulgę finansową już na etapie składania pozwu.

55 minut temu












