Sąd Okręgowy w Krakowie ma pełne ręce roboty przed II turą przedterminowych wyborów prezydenckich w Krakowie. W piątek wydał wyrok nakazujący przeprosiny Łukaszowi Gibale za wypowiedź w Radiu RMF o sześciu radnych platformy którzy w rozmowie z nim zdeklarowali współprace. W poniedziałek sąd zakazał Piątkowskiej rozpowszechniania informacji "że po przejrzeniu głosowań Gibały z dwóch kadencji rady miasta w większości jest to głosowanie «wstrzymuję się»". Słowa te padły w "Śniadaniu Rymanowskiego" w Polsat News 20 września. Tymczasem wczoraj krakowski sąd postanowił zakazać Monice Piątkowskiej rozpowszechniania nieprawdziwej informacji, jakoby Łukasz Gibała komunikował zamiar zwolnienia 15-20 proc. pracowników Urzędu Miasta Krakowa.
Grafika: zrzut ekranu ze sprostowania Moniki Piątkowskiej.
Sąd nakazał sprostowanie, które ma ukazać się w mediach społecznościowych Moniki Piątkowskiej, w TVP Kraków oraz w Radiu Kraków. "Sztab Łukasza Gibały domagał się też przeprosin ze strony kandydatki. W tym zakresie wniosek został jednak oddalony. Sąd stwierdził bowiem, iż nie doszło do naruszenia dóbr osobistych. Monika Piątkowska nie będzie też musiała prostować wypowiedzi w „Gazecie Krakowskiej”. Krakowski sąd nie nakazał również zapłaty na cel społeczny - informuje portal Love Kraków.
Orzeczenie nie jest prawomocne. Strona Moniki Piątkowskiej rozważa zażalenie wyroku.
Mówiąc językiem piłkarskim 3:1 dla Gibały, a o ile dodać do tego dwa wcześniejsze rozstrzygnięcia krakowskiego sądu to robi się choćby 5:1. "Love Kraków" pisze też o możliwym pozwie przeciwko ministrowi Sikorskiemu za to iż nazwał tego kandydata "kłamcą i mitomanem".

Źródło: FB/ Michał Drewnicki - kandydat na prezydenta Krakowa.
Tymczasem głos zabiera trzeci z kandydatów Michał Drewnicki (PIS): "Dziękuję prawie 45 tysiącom krakowian, którzy mi zaufali. Może nie wygraliśmy, ale nie zniknęliśmy. Ja jestem stąd. Nie przyjechałem na kampanię i nie wyjechałem zaraz po niej. [...] Nie wyobrażam sobie głosowania na Monikę Piątkowską. To byłoby zaprzeczenie wszystkiego, o co walczyłem przez 12 lat w Radzie Miasta i przez 3,5 miesiąca kampanii. Jednocześnie nie wskazuję, na kogo głosować. W drugiej turze nie ma idealnego kandydata dla nas, którego mógłbym w 100% poprzeć. Należy jednak iść głosować i podjąć decyzję, która z naszej perspektywy będzie lepsza dla Krakowa i dla Polski. Nie powiedziałem ostatniego słowa. Bez względu na wynik będę dalej realizował postulaty ważne dla mieszkańców i patrzył na ręce każdemu, kto wygra — żeby Kraków był ambitny i bliski ludziom. Idźcie na wybory. Głosujcie z własnym sumieniem. Kraków nie jest niczyim folwarkiem. Kraków jest nasz. Mieszkańców Krakowa".
Poniżej wystąpienie Michała Drewnickiego opublikowane na platformie YouTube.












