Pożar fabryki dronów był podpaleniem? Śledztwo dotyczy obcego wywiadu

dzienniknarodowy.pl 5 godzin temu
Zdjęcie: Pożar fabryki dronów był podpaleniem? Śledztwo dotyczy obcego wywiadu


Pożar zakładu WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej, który wybuchł w nocy z 30 na 31 sierpnia 2026 roku, był z dużym prawdopodobieństwem podpaleniem, ocenił szef MSWiA Marcin Kierwiński. Zniszczono pomieszczenia magazynowe, straty wynoszą co najmniej 15 mln zł, nikt nie ucierpiał. Prokuratura bada działalność obcego wywiadu, a ABW analizuje monitoring.

Ogień pojawił się po północy

Pożar wybuchł kilkanaście minut po północy na terenie zakładu WB Electronics przy ulicy Obuwniczej w Skarżysku-Kamiennej. W tym czasie przedsiębiorstwo nie pracowało, dlatego nie było potrzeby ewakuacji i nikt nie odniósł obrażeń. Strażacy ugasili ogień oraz oddymili obiekt. Akcja trwała około dwóch godzin.

Zniszczeniu uległy pomieszczenia magazynowe. Według informacji przekazanych przez rzecznika Prokuratury Krajowej Przemysława Nowaka wartość szkód wynosi co najmniej 15 mln zł. Ta liczba pokazuje, iż nie chodzi o drobny incydent na obrzeżu zakładu, ale o poważne uderzenie w majątek przedsiębiorstwa pracującego dla sektora obronnego.

Śledztwo w sprawie obcego wywiadu

Małopolski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej w Krakowie wszczął postępowanie dotyczące udziału w działalności obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej i przestępstwa o charakterze terrorystycznym. Badana wersja zakłada celowe wywołanie pożaru przez podłożenie ładunku zawierającego materiały łatwopalne. Postępowanie prowadzą prokuratorzy, ABW i policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach.

Na tym etapie nikomu nie przedstawiono zarzutów. Nie ma też oficjalnego rozstrzygnięcia, kto miałby odpowiadać za podpalenie ani czy działał na zlecenie obcego państwa. Domniemanie niewinności i rzetelność wymagają, by nie dopisywać sprawcy przed zebraniem dowodów. Powaga sytuacji wymaga jednak równie stanowczo, by nie bagatelizować śledztwa dotyczącego obcego wywiadu.

Monitoring zarejestrował zamaskowaną osobę

Marcin Kierwiński powiedział w Polsat News, iż z dużym prawdopodobieństwem doszło do podpalenia, ale ostateczne ustalenia należą do prokuratury i biegłych. Minister potwierdził, iż monitoring zarejestrował zamaskowaną osobę mogącą mieć związek ze zdarzeniem. Śledczy analizują także nagrania z kamer znajdujących się w otoczeniu zakładu.

Szef MSWiA mówił również o kilku istotnych poszlakach i przedmiotach znalezionych w pobliżu fabryki. Nie ujawnił ich rodzaju. Materiały mogą wskazywać na akt dywersji oraz pomóc w ustaleniu osoby odpowiedzialnej i ewentualnych mocodawców. To przez cały czas kierunek śledztwa, a nie prawomocnie stwierdzony przebieg wydarzeń.

Uderzenie w polski sektor obronny

Zakład należy do Grupy WB, jednego z najważniejszych prywatnych przedsiębiorstw polskiej branży obronnej. Firma rozwija i produkuje systemy bezzałogowe oraz elementy wykorzystywane przez siły zbrojne. Technologie Grupy WB trafiają również do zagranicznych armii, dlatego ciągłość jej produkcji ma znaczenie dla bezpieczeństwa Polski i wiarygodności przemysłu zbrojeniowego.

Wcześniejsze postępowania dowodzą, iż sabotaż przez podpalenia nie jest w Europie abstrakcyjnym scenariuszem. W kwietniu 2026 roku Prokuratura Krajowa skierowała akt oskarżenia przeciwko pięciu osobom w sprawie grupy mającej dokonywać podpaleń na rzecz rosyjskiego wywiadu. Nie przesądza to żadnego związku z pożarem w Skarżysku-Kamiennej. Pokazuje jednak metodę, którą polskie państwo musi brać pod uwagę.

Ochrona zakładów musi odpowiadać zagrożeniu

Kierwiński zaapelował, by każde przedsiębiorstwo pracujące na rzecz wojska rozważyło wzmocnienie ochrony. To wezwanie powinno przełożyć się na pilny przegląd zabezpieczeń fizycznych, monitoringu i procedur reagowania w całym sektorze. Polski przemysł obronny nie może być traktowany jak zwykła produkcja cywilna, szczególnie gdy wojna hybrydowa uderza w logistykę, infrastrukturę i poczucie bezpieczeństwa obywateli.

Stawką są konkretne zdolności państwa: ciągłość dostaw dla armii, ochrona polskiej technologii oraz bezpieczeństwo pracowników. o ile śledztwo potwierdzi dywersję, potrzebna będzie szybka odpowiedź służb i wyciągnięcie wniosków systemowych. o ile wskaże inną przyczynę, opinia publiczna powinna poznać ją bez politycznej mgły. Polska potrzebuje sprawnych instytucji, które chronią strategiczne zakłady i mówią obywatelom prawdę.

Źródła: WP Wiadomości, RMF24, Radio ZET, Polskie Radio 24.

Źródło: WP Wiadomości

Idź do oryginalnego materiału