Sławomir Cenckiewicz uzyskał nieautoryzowany dostęp do treści “raportu” komisji, której był przewodniczącym już po odwołaniu z tej funkcji i nielegalnie zmienił treść dokumentu, usuwając z niego najważniejsze informacje. To oznacza, iż mogą mu zostać postawione bardzo poważne zarzuty.
Sławomir Cenckiewicz, mając świadomość, iż “raport” jego komisji zawiera bardzo poważne błędy i naraża go na kompromitację, uzyskał w nieautoryzowany sposób dostęp do dokumentów rządowych i zmienił ich treść. Jest to oczywiste, ostentacyjne i karalne naruszenie prawa.
– Pane Cenckiewicz, kto był współautorem tego przestępstwa? Kto panu, jako nie-członkowi komisji, umożliwił dostęp do raportu z możliwością wprowadzania w nim zmian? – pyta jeden z internautów.
– Jaki prawem i w jakim trybie, dokonał pan zmian w treści raportu Komisji w dniu 30 listopada, kiedy nie był już pan jej członkiem i przewodniczącym? – pyta z kolei Jakub Wende.
Cenckiewiczowi grożą bardzo poważne zarzuty i wieloletnie więzienie.
Panie @Cenckiewicz, jaki prawem i w jakim trybie, dokonał pan zmian w treści raportu Komisji w dniu 30 listopada, kiedy nie był już pan jej członkiem i przewodniczącym? https://t.co/df8XmW4u2c
— Jakub Wende (@JakubWende) December 4, 2023