Potężny atak USA na strategiczną wyspę. Iran zapowiada odwet

3 godzin temu

Iran zagroził w sobotę, iż "obróci w popiół" instalacje energetyczne na Bliskim Wschodzie powiązane z Waszyngtonem - przekazała agencja AFP. W piątek Donald Trump ogłosił "jeden z najpotężniejszych nalotów bombowych" w historii regionu i zniszczenie wszystkich celów na wyspie Chark. Choć sieć naftowa miała pozostać nietknięta, przez wyspę przechodzi 80-90 proc. eksportu ropy Iranu.

PAP/EPA/YURI GRIPAS / POOL; Pentagon; Google Maps
Donald Trump poinformował o "jednym z najpotężniejszych" uderzeń w historii Bliskiego Wschodu. Zdj. ilustracyjne

"Wszystkie instalacje naftowe, gospodarcze i energetyczne należące do firm z regionu, będących częściowo własnością USA lub współpracujących ze Stanami Zjednoczonymi, zostaną natychmiast zniszczone i obrócone w popiół" - oświadczył rzecznik irańskiej Centralnej Kwatery Głównej, cytowany przez państwowe media.

USA zaatakowały wyspę Chark. Teheran zapowiedział odwet

Ostre stanowisko Teheranu jest bezpośrednią odpowiedzią na wcześniejsze słowa prezydenta USA Donalda Trumpa. Przywódca ogłosił w piątek zniszczenie "wszystkich celów militarnych" na strategicznej irańskiej wyspie Chark i zagroził dalszymi uderzeniami w infrastrukturę naftową, o ile Iran będzie utrudniał swobodną żeglugę w cieśninie Ormuz.

"Dowództwo Centralne Stanów Zjednoczonych przeprowadziło jeden z najpotężniejszych nalotów bombowych w historii Bliskiego Wschodu" - stwierdził Trump.

ZOBACZ: "Skutki będą katastrofalne". Szef Saudi Aramco alarmuje po irańskiej blokadzie

"Z powodów przyzwoitości zdecydowałem się nie wymazywać infrastruktury naftowej na wyspie. Jednak jeżeli Iran lub ktokolwiek inny zrobi cokolwiek w sposób zakłócający wolny i bezpieczny przepływ statków przez cieśninę Ormuz, natychmiast ponownie rozważę tę decyzję" - dodał prezydent Stanów Zjednoczonych.

Irańska państwowa agencja prasowa Fars, cytowana przez stację CNN, potwierdziła w sobotę, iż w wyniku amerykańskich ataków na Chark nie ucierpiała żadna część infrastruktury naftowej. Jak podają irańskie źródła, na wyspie doszło do ponad 15 eksplozji, a po ataku USA nad pozycjami obronnymi armii, bazą morską, wieżą kontroli lotów i hangarem dla helikopterów zawisł gęsty dym.

Chark ważna dla Iranu. najważniejszy punkt eksportowy ropy

Położona w północnej części Zatoki Perskiej, około 30 km od wybrzeża, wyspa Chark stanowi gospodarcze serce Iranu, obsługując 90 proc. irańskiego eksportu ropy. Axios ocenił, iż amerykański atak był "strzałem ostrzegawczym" ze strony Trumpa.

Wyspa Chark jest pod ścisłym nadzorem irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). Na wyspie znajdują się lotnisko, terminale i inne obiekty infrastruktury naftowej, magazyny i porty. Wody wokół wyspy są wystarczająco głębokie, by mogły tam cumować supertankowce.

ZOBACZ: Ropa naftowa gwałtownie zdrożała, panika na rynkach. Trump: Niska cena za pokój

Plany jej zajęcia rozważane były przez Amerykanów jeszcze za prezydentury Jimmy'ego Cartera, pod koniec lat 70. XX wieku.

W piątek Trump był pytany w wywiadzie dla Fox News o możliwość zajęcia Chark, do czego nawoływał jeszcze w 1988 r. Prezydent odpowiedział, iż dziennikarz zadał mu "głupie pytanie".

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: "Tego nie możemy pokazać". "Symbol zemsty" na granicy z Iranem
Idź do oryginalnego materiału