Posłowie Polski 2050 zmienią barwy? "Mówi się o Zalewskim, iż do Konfederacji"

4 godzin temu
W Polsce 2050 nie dzieje się najlepiej. Według medialnych ustaleń kilkoro posłów rozważa opuszczenie klubu, w tym m.in. Paweł Zalewski. Wiceszef MON ma rozmawiać z Konfederacją. Na te doniesienia zareagował Bartosz Romowicz. - Myślę, iż partia nie rozpadnie się tak szybko, jakby niektórzy chcieli - stwierdził.
Media: Paweł Zalewski rozmawiał z Konfederacją o starcie z ich listy
We wtorek (11 lutego) Polska Agencja Prasowa opublikowała artykuł na podstawie rozmów z osobami związanymi z Polską 2050. W tekście wskazano, iż kilkoro posłów tego ugrupowania ma rozważać opuszczenie klubu parlamentarnego. Mają to być m.in.: Paweł Zalewski, Ryszard Petru, Joanna Mucha, Aleksandra Leo i Ewa Szymanowska. Jeden z rozmówców powiedział agencji, iż "najbliżej odejścia" jest wiceszef MON. Miał on w nieoficjalnych rozmowach twierdzić, iż "projekt Polski 2050 już nie istnieje". Miał także rozmawiać z Konfederacją na temat startu z list tej partii w kolejnych wyborach. Wcześniej miał próbować porozumieć się w tej sprawie z PSL-em, ale transfer miał mu "zablokować" Władysław Kosiniak-Kamysz. - Ta kooperacja w MON się im nie układa - powiedział informator PAP. - Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, idąc prawdopodobnie w tym tygodniu do premiera, chce pokazać obrazek pt. "mam cały zarząd, mam cały klub, mam prezydium". Tymczasem już 13 osób otwarcie mówi o odejściu - przekazał inny rozmówca.

REKLAMA





Ryszard Petru powiedział agencji, iż nie rozważa odejścia z klubu, ale jest za zmianą jego szefa. - Budowałam Polskę 2050 od samego początku. To jest już sześć lat, kiedy poświęciłam temu projektowi swój czas, życie, energię i chciałabym, żeby to dało się uratować. Natomiast też powiedziałam dzisiaj otwarcie - o ile nie da się tego uratować, to ja chcę się zająć pracą na rzecz moich wyborców i rozważę wyjście z klubu - stwierdziła z kolei Ewa Szymanowska w rozmowie z Gazeta.pl.


Zobacz wideo Tusk, i Sikorski zgodnie bronią marszałka W starciu z ambasadorem USA



Część posłów Polski 2050 chce zmiany szefa klubu
Jak informowaliśmy wcześniej, grupa posłów Polski 2050 domaga się zmian w klubie parlamentarnym. Chcą między innymi odwołania jego szefa, Pawła Śliza. Jego rządów nie akceptują parlamentarzyści skoncentrowani wokół Pauliny Hennig-Kloski. Przypomnijmy, iż ministerka klimatu i środowiska przegrała w drugiej turze wybory na przewodniczącą partii z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, ale została wiceszefową partii. Poza tym posłowie z owej grupy domagają się także zmian w regulaminie klubu, które pozwoliłyby na obniżenie liczby głosów potrzebnych do odwołania przewodniczącego. Śliz nie poddał jednak tych wniosków pod głosowanie. W rozmowie z nami tłumaczył, iż to z powodu nieobecności dziewięciu parlamentarzystów - relacjonowała dziennikarka Gazeta.pl, Marta Rawicz. W najbliższym czasie nie ma zaplanowanego kolejnego posiedzenia klubu Polski 2050, a więc nie wiadomo kiedy i czy w ogóle wnioski o zmianę regulaminu oraz odwołanie Śliza zostaną poddane głosowaniu.
Bartosz Romowicz o kryzysie w partii
Sytuację w ugrupowaniu skomentował jego poseł, Bartosz Romowicz, w rozmowie z Radiem Zet. - Myślę, iż partia nie rozpadnie się tak szybko, jakby niektórzy chcieli, natomiast przechodzimy pewne perturbacje. Szkoda tylko, iż wychodzą one poza światło naszego klubu, poza nasze wewnętrzne środowiska, bo to najbardziej nam szkodzi - przyznał. Przekonywał także, iż choćby gdyby doszło do ewentualnego rozłamu, to "to na pewno żadna z tych części nie opuści koalicji i nie pójdzie na drugą stronę". Zapewniał, iż sytuacja w partii nie doprowadzi do rozpadu koalicji rządzącej. Został także zapytany przez prowadzącą program, Beatę Lubecką, o ostatnie doniesienia o rzekomo możliwych odejściach i transferach do innych partii. - Mówi się o Pawle Zalewskim, gdzieś przeczytałem, iż do Konfederacji. Natomiast to jest polityczny obieżyświat, jak państwo wiecie, to mógłby kolejnego miejsca szukać - powiedział. Stwierdził jednak, iż w jego ocenie politycy z Polski 2050 przeszliby raczej "od PSL na lewo, a nie od PSL na prawo". - Taka jest też kolej rzeczy, iż o ile się nie zgadzamy fundamentalnie w niektórych kwestiach, to może warto opuścić dane grono i pójść realizować swój mandat w innym miejscu i wzmacniać inną partię koalicyjną, ale zawsze po stronie koalicji - dodał.


Przeczytaj także: Kryzys w Polsce 2050. Posłanka przyznaje: rozważę wyjście z partii


Źródła:Radio ZET, PAP, Gazeta.pl
Idź do oryginalnego materiału