- Pana obecność w sejmie to smutne świadectwo degradacji standardów. Pana wystąpienia to ordynarny i rynsztokowy bełkot. Pana retoryka jest oparta na tanich emocjach i na manipulacji. Jest Pan politycznym pasożytem. Ma Pan do zaproponowania tylko nienawiść – krzyczał z sejmowej mównicy poseł PSL ze Szczecina Jarosław Rzepa do posła PiS Dariusza Mateckiego. Tak ostro w sejmie nie było od dawna.