Poseł PiS wystartował do Tuska, premier zgasił go jak zapałkę. „Z takimi jak pan, nigdy nie będę na ty”

1 dzień temu
Donald Tusk już miał zabrać głos, gdy przy mównicy zjawili się Bartosz Kownacki i Łukasz Kmita z telefonem w ręku. Premier gwałtownie ustawił do pionu tego drugiego. Wniosek PiS odrzucony Podczas czwartkowych obrad w Sejmie od samego rana aż kipiało od emocji. Nie mogło być jednak inaczej, bo dziś miało się okazać czy ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska i szefowej resortu zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda pozostaną na stanowiskach. Wniosek o wotum nieufności złożył PiS, który w ostatnim czasie przypomniał sobie o polskich szpitalach, pacjentach i w ogóle służbie zdrowia. Ostatecznie szefowe resortów pozostały na stanowiskach. Tego dnia na mównicy sejmowej dwukrotnie pojawił się Donald Tusk. Pierwszy raz ok godz. 11:00, gdy bronił ministry klimatu. – Wystąpienie Pani Minister Hennig-Kloski obnażyło adekwatnie w 100 proc. prawdziwe podłoże wniosku o wotum nieufności, hipokryzję tych, którzy ten wniosek złożyli. Przecież dobrze wiecie ile tak naprawdę ministerstwo pod władzą Pani Minister Hennig-Kloski, poświęca czasu w sprzątaniu tych politycznych i faktycznych, prawdziwych śmieci po 8 latach Waszych rządów, to nie jest tylko metafora – mówił premier. – Obserwując to, co się dzieje, mam nieodparte wrażenie, iż chcielibyście zamienić Sejm w taką klatkę. Wy przypominacie taką wielką klatkę freaków, agresywnych i skrajnie nieodpowiedzialnych, które politykę i
Idź do oryginalnego materiału