Poseł PiS: To może sparaliżować NBP

1 godzina temu

4 listopada upływa kadencja obecnego wiceprezesa NBP Adama Lipińskiego, a 1 stycznia – członkini zarządu Marty Gajęckiej. To oznacza, iż od 5 listopada zarząd NBP będzie liczyć pięciu członków, czyli poniżej ustawowego minimum (ustawa mówi o co najmniej sześciu członkach). Poseł Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel w "Poranku RDC" ostrzegał, iż taka sytuacja niesie za sobą poważne konsekwencje.

– To może sparaliżować pracę Narodowego Banku Polskiego, a na pewno to będą bardzo niekorzystne sygnały dla tych, którzy kupują polskie obligacje. Nie będą mieli pewności, co do dalszych ich losów. To może się też skończyć osłabieniem złotówki – przekonywał. Jak dodał, to w efekcie pogorszy sytuację finansową Polaków.

Odrzucony kompromis?

Zdaniem posła PiS, rozwiązanie tego problemu było gotowe już osiem miesięcy temu.

– W lutym, czyli 8 miesięcy temu, wynegocjowano konsensus dotyczący kandydatów do NBP. Pan prezydent podpisał akty powołania tych osób. To nie są osoby wyłącznie z "orbity" pana prezydenta. To są również osoby, które wcześniej środowisko Koalicji Obywatelskiej zgłaszało, więc jak najbardziej była to kompromisowa propozycja. Przesłał to do KPRM-u, bo wymagana jest kontrasygnata premiera. Premier odesłał to jednak prezydentowi bez podpisu. Teraz prezydent ponowił. Więc wszyscy widzimy, kto tu jest siłą destrukcyjną – mówił Fogiel.

Wspomniany kompromis zakłada powołanie do zarządu Przemysława Litwiniuka, Ludwika Koteckiego, Marcina Zarzeckiego oraz Marty Kightley. – To są nazwiska, które są ustalone z rządem, więc to, iż premier odsyła je bez kontrasygnaty jest kompletnie absurdalne. Może świadczyć wyłącznie o tym, iż chodzi o sparaliżowanie państwa i chodzi o to, żeby być w kontrze do prezydenta wybranego przez 10 milionów Polaków absolutnie w każdej sprawie – dodał polityk.

Adam Glapiński stanie przed Trybunałem Stanu?

Radosław Fogiel odniósł się również do kwestii ewentualnego postawienia prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. 9 października sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej przyjęła sprawozdanie z prac w sprawie wstępnego wniosku o postawienie prezesa NBP Adama Glapińskiego przed TS. Komisja wniosła o pociągnięcie Adama Glapińskiego do odpowiedzialności konstytucyjnej. Komisja podtrzymała wobec niego osiem zarzutów. Dotyczą one: pośredniego finansowania deficytu budżetowego, działania bez należytego upoważnienia Rady Polityki Pieniężnej, nieuprawnionych interwencji walutowych, działań sprzecznych z założeniami polityki pieniężnej, utrudniania pracy członkom RPP i zarządowi banku centralnego, wprowadzania ministra finansów w błąd oraz naruszenia zasad apolityczności. Prace komisji w tej sprawie trwały od maja 2024 r. We wstępnym wniosku wskazanych było ponad 60 świadków.

W ocenie naszego gościa, zarzuty wobec szefa banku centralnego są absurdalne i motywowane wyłącznie polityczną nagonką. – Adam Glapiński używał dokładnie tych samych narzędzi i mechanizmów, których używało wielu innych prezesów banków centralnych w Europie i na świecie w momencie, kiedy mieliśmy do czynienia z globalnym kryzysem inflacyjnym, wywołanym wojną czy wzrostem cen paliw – tłumaczył Fogiel.

Wstępny wniosek o postawienie Glapińskiego przed Trybunałem Stanu grupa posłów rządzącej koalicji złożyła w Sejmie w marcu 2024 r. We wniosku zarzuca się prezesowi NBP naruszenie konstytucji i ustaw, m.in. poprzez pośrednie finansowanie deficytu budżetowego w ramach skupu aktywów w latach 2020-2021, prowadzenie tego skupu bez "należytego upoważnienia" od Rady Polityki Pieniężnej czy poprzez uchybienie nakazowi apolityczności prezesa NBP. W lutym 2026 r. minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zaprzeczył medialnym doniesieniom, jakoby Koalicja Obywatelska zrezygnowała z planów postawienia prezesa NBP przed TS.

Zgodnie z ustawą o Trybunale Stanu sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej po przeprowadzeniu postępowania przedstawia Sejmowi sprawozdanie z prac wraz z wnioskiem o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu lub o umorzenie postępowania.

Uchwałę o pociągnięciu do odpowiedzialności przed TS prezesa NBP Sejm podejmuje bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy (230) ustawowej liczby posłów. Uchwała taka powoduje zawieszenie w czynnościach osoby, której dotyczy. W 2024 r. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował przepisy ustawy o TS dotyczące zawieszenia prezesa NBP. Prezes NBP jest powoływany i odwoływany przez Sejm na wniosek Prezydenta RP. Druga i ostatnia kadencja Glapińskiego w roli prezesa NBP upływa w czerwcu 2028 r.

Glapiński zarządza bankiem centralnym od 2016 r.

Idź do oryginalnego materiału