Jak podkreśla Paweł Masełko, brak czynnych kas szczególnie dotyka osoby starsze, osoby z niepełnosprawnościami oraz osoby wykluczone cyfrowo, które nie korzystają z aplikacji mobilnych ani Internetu. W jego ocenie zmuszanie takich pasażerów do zakupu biletu wyłącznie w automacie lub online tuż przed odjazdem pociągu jest nie tylko stresujące, ale też niedostępne i upokarzające.Poseł zwraca uwagę, iż sam wielokrotnie korzystał z kas biletowych, kupując w nich bilety na połączenia m.in. do Warszawy czy Opola w ramach wykonywania obowiązków parlamentarnych. Jego zdaniem tradycyjna sprzedaż biletów na dworcach przez cały czas jest potrzebna i powinna funkcjonować równolegle z nowoczesnymi kanałami sprzedaży.2 lutego Paweł Masełko podjął formalne działania w sprawie przywrócenia zamkniętych kas biletowych na dworcach w Kędzierzynie-Koźlu, Kluczborku, Brzegu i Opolu. Jak poinformował, wysłał oficjalne pismo do prezesa POLREGIO S.A., a także do Ministra Aktywów Państwowych, który sprawuje nadzór nad spółką.Parlamentarzysta zapowiada, iż na tym nie poprzestanie. W przyszłym tygodniu, podczas pobytu w Sejmie w Warszawie, planuje osobistą interwencję w tej sprawie. Jak zaznacza, będzie domagał się konkretnych decyzji oraz wskazania terminu przywrócenia sprzedaży biletów na stacjach, podkreślając, iż obecna sytuacja nie powinna mieć miejsca.