Poseł dr Krzysztof Bojarski tłumaczy się, co robi dla LW Bogdanka

4 dni temu

„Wiem, iż ostatnie tygodnie są dla Was trudne”

Na początku swojego wpisu w mediach społecznościowych zwrócił się do górników i pracowników LW Bogdanka.

- Wiem, iż ostatnie tygodnie są dla Was trudne. Docierają do Was sprzeczne informacje co do przyszłości LW Bogdanka, a niepewność odczuwacie w pracy i w swoich domach. Wasz niepokój jest w pełni uzasadniony i traktuję go z całą powagą. Bogdanka to najefektywniejsza kopalnia w Polsce i istotny element bezpieczeństwa energetycznego kraju. Bogdanka nie jest problemem do rozwiązania, tylko atutem, którego trzeba bronić. Ale przede wszystkim to Wasza praca i źródło utrzymania tysięcy rodzin z naszego regionu. Naszym wspólnym celem jest stabilna sytuacja ekonomiczna kopalni, rozwój, bezpieczna praca, utrzymanie miejsc pracy i godne wynagrodzenia.

Jak podkreśla, rozmowa z protestującymi trwała ponad dwie godziny. Dyskutowano o sprawach, od których zależy przyszłość kopalni i jej załogi. Ustalono także wspólną listę priorytetów, o które będą zabiegać w Warszawie.

- Od początku kadencji sprawy Bogdanki są dla mnie priorytetem. Regularnie spotykam się z zarządem kopalni i ze związkami zawodowymi, a Wasze postulaty konsekwentnie przenoszę do Warszawy. O przyszłości Bogdanki rozmawiałem z ministrem energii Miłoszem Motyką i ministrem aktywów państwowych Wojciechem Balczunem oraz wielokrotnie z wiceministrem aktywów państwowych Grzegorzem Wroną, a także z zarządem Enei. Te rozmowy trwają. Nie oczekuję w nich deklaracji, tylko konkretnych decyzji: w sprawie ceny węgla, inwestycji i stabilnych warunków sprzedaży węgla z Bogdanki – czytamy w mediach społecznościowych.

I dodaje:

- Mój ojciec był górnikiem w Bogdance. Wiem, jak wygląda dom, w którym rytm życia wyznaczają zmiany na kopalni, i wiem, ile znaczy dla rodziny pewna praca. Dlatego sprawy Bogdanki nie traktuję jak jednego z wielu tematów politycznych. To zobowiązanie wobec ludzi, wśród których się wychowałem. Nie organizuję konferencji prasowych przed bramą kopalni i nie zamierzam tego zmieniać. Wolę jedną skuteczną rozmowę w ministerstwie niż dziesięć konferencji przed kopalnią. Bogdanka nie potrzebuje dziś głośnych słów, tylko decyzji. A decyzje zapadają w ministerialnych gabinetach. Tam o nie walczę i tam będę walczył. Nie odpuszczę, dopóki wspólnie nie wypracujemy dobrych rozwiązań dla kopalni i jej załogi. Moje drzwi są otwarte dla każdej organizacji związkowej w Bogdance, także dla tych, które dziś krytycznie oceniają moją pracę. Mimo to jestem gotowy wspólnie z nimi pracować na rzecz Bogdanki.

Idź do oryginalnego materiału