Porażka Konfederacji w Krakowie. Bocheńczak odpada z wyborów na prezydenta

5 godzin temu

Miejska Komisja Wyborcza zapowiedziała ponowne przeliczenie złożonych podpisów, które ma nastąpić we wtorek rano. kilka wskazuje jednak na to, aby dodatkowa weryfikacja mogła zmienić wcześniejszą decyzję. Sam Bocheńczak poinformował już w mediach społecznościowych, iż jego kandydatura nie została zarejestrowana.

Zabrakło ważnych podpisów. Nie będę snuł teorii spiskowych, szukał winnych ani przerzucał odpowiedzialności na kogokolwiek. Uważałem, iż złożenie niemal 5000 podpisów zapewni nam wystarczający margines bezpieczeństwa. Jak się okazało – pomyliłem się – napisał Bocheńczak na platformie X.

Komisja wyborcza nie ogłosiła jeszcze pełnego zestawienia kandydatów. Przewodniczący Miejskiej Komisji Wyborczej Krzysztof Dyl przekazał mediom, iż przez cały czas sprawdzane są podpisy zebrane przez troje kandydatów: Bartosza Bocheńczaka, Darię Gosek-Popiołek z Lewicy oraz Sławomira Pietrzyka z SDPL. Ostateczne decyzje w ich sprawie mają zostać podjęte we wtorek.

Po wcześniejszym przeliczeniu dokumentów przez urzędników do komisji trafiło jednak niespełna 3 tys. ważnych podpisów poparcia dla Bocheńczaka. To liczba niewystarczająca do rejestracji jego kandydatury.

Konfederacja pokładała w nim wielkie nadzieje

Sytuacja jest szczególnie kłopotliwa dla Konfederacji, ponieważ ugrupowanie mocno angażowało się politycznie w Krakowie. W maju w referendum udało się odwołać Aleksandra Miszalskiego z Koalicji Obywatelskiej, a wśród prawicowych partii to właśnie wyborcy Konfederacji należeli do tych, którzy najliczniej uczestniczyli w głosowaniu.

Kilka dni po referendum Konfederacja zorganizowała na Rynku Głównym konferencję prasową. Wtedy Sławomir Mentzen oraz Krzysztof Bosak oficjalnie wskazali Bocheńczaka jako swojego kandydata na prezydenta Krakowa. Mentzen przedstawiał go wówczas jako bardzo mocnego pretendenta do objęcia stanowiska i apelował do mieszkańców o powierzenie mu przyszłości miasta.

Mentzen wyciągnął konsekwencje

Po informacji o braku rejestracji kandydatury Bocheńczaka Mentzen zdecydowanie skrytykował sposób przeprowadzenia zbiórki podpisów. Z jego informacji wynika, iż sztab zebrał około 5 tys. podpisów, jednak ponad 2 tys. z nich okazało się nieprawidłowych. Jednym z najczęstszych problemów miało być wpisywanie przez osoby popierające kandydata adresu zameldowania zamiast adresu zamieszkania.

Mentzen zwrócił uwagę, iż obowiązujące przepisy utrudniają sztabom sprawdzanie poprawności podpisów jeszcze przed przekazaniem ich komisji.

Wymaga się od sztabów przyniesienia podpisów spełniających wymagania, nie dając sztabom narzędzi do weryfikacji ich poprawności. Nie zmienia to faktu, iż można było proces zbierania podpisów zorganizować lepiej, czego dowodem jest to, iż innym kandydatom udało się jednak zarejestrować – przyznał Mentzen w swoim poście zamieszczonym w mediach społecznosciowych.

Lider Konfederacji zapowiedział również konsekwencje organizacyjne. Bocheńczak został odwołany przez niego z funkcji prezesa krakowskiego okręgu partii. Mentzen zdecydował ponadto o zawieszeniu osób pełniących funkcje w krakowskich strukturach ugrupowania. Ich sprawy mają zostać przekazane do Sądu Partyjnego, który ma ocenić indywidualną odpowiedzialność poszczególnych działaczy.

Bardzo mi przykro, iż wielomiesięczny wysiłek działaczy, wolontariuszy, sympatyków, a także samego Bartosza Bocheńczaka, został w ten sposób widowiskowo zmarnowany – dodał na koniec swojego wpisu.

Idź do oryginalnego materiału