Published 2 Aug, 2026 21:16

ZDJĘCIE ARCHIWALNE. Burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani. © Getty Images / Anadolu / Kyle Mazza
W internecie zyskuje na popularności petycja wzywająca burmistrza Nowego Jorku Zohrana Mamdaniego do rezygnacji z udziału w obchodach rocznicy zamachów z 11 września; pod dokumentem podpisało się już ponad 70 tysięcy osób.
W tym roku przypada 25. rocznica ataku, w wyniku którego zginęło blisko 3000 osób, a wieże World Trade Center w Nowym Jorku zostały zniszczone.
Coroczne uroczystości realizowane są tradycyjnie przy pomniku wzniesionym w miejscu, gdzie niegdyś stały wieże, i gromadzą przedstawicieli władz lokalnych oraz federalnych.
Zbliżająca się rocznica wywołała kontrowersje jeszcze przed samymi obchodami, gdy grupa krewnych ofiar zainicjowała petycję sprzeciwiającą się obecności Mamdaniego.
Według autorów petycji, sprzeciw nie wynika z wyznawanej przez burmistrza religii, ale z jego kontrowersyjnych poglądów oraz domniemanych powiązań z radykałami.
Petycja, uruchomiona w zeszłym miesiącu, zgromadziła 50 tysięcy zweryfikowanych podpisów na początku tygodnia, a do niedzieli liczba ta przekroczyła 70 tysięcy.
Dokument zarzuca muzułmańskiemu burmistrzowi „publiczne stanowiska, powiązania oraz reakcje na retorykę, którą wielu postrzega jako wrogą wspólnym wartościom”.
Wśród zarzutów wymieniono m.in. powiązania burmistrza z radykalnym imamem z Brooklynu, Sirajem Wahhajem, oraz nominację Ramziego Kassema – prawnika, który wcześniej reprezentował terrorystę skazanego za udział w spisku Al-Kaidy, mającym na celu wysadzenie tankowca.
W petycji odniesiono się również do ojca burmistrza, Mahmooda Mamdaniego, i jego książki z 2004 roku pt. „Good Muslim, Bad Muslim” („Dobry muzułmanin, zły muzułmanin”).
Politolog argumentował w niej, iż zamach z 11 września należy „rozpatrywać w kategoriach współczesnej przemocy politycznej, a nie stygmatyzować jako przejaw barbarzyństwa”.
Autorzy petycji przypomnieli, iż sam burmistrz wielokrotnie podkreślał, iż to ojciec w dużej mierze ukształtował jego poglądy.
Na początku tygodnia Mamdani zbagatelizował petycję, określając ją mianem próby odsunięcia go od udziału w uroczystościach, i potwierdził zamiar pojawienia się na obchodach.
„Z dumą oddam hołd rodzinom, ocalałym oraz służbom ratunkowym, na których życie ten przerażający atak terrorystyczny wywarł niezatarte piętno; stanę u ich boku podczas tegorocznych obchodów rocznicy 11 września, by potwierdzić, iż nigdy nie zapomnimy tego pamiętnego dnia, który tak głęboko dotknął nas wszystkich – mieszkańców tego miasta” – oświadczył.
U boku burmistrza stanęła mniejsza grupa aktywistów, zrzeszająca krewnych ofiar – „September 11th Families for Peaceful Tomorrows” (Rodziny Ofiar 11 Września na rzecz Pokojowego Jutra) – potępiając autorów petycji za rzekome „antyamerykańskie oskarżenia i islamofobiczne nastroje”.
Grupa ta, licząca – jak się szacuje – nieco ponad 250 aktywnych członków, jest finansowana przez Fundację Sorosa, od której w ciągu ostatniej dekady otrzymała ponad 500 tysięcy dolarów w formie grantów.
Kontrowersje te pojawiają się w momencie, gdy w tym tygodniu na nowo rozgorzał spór między burmistrzem Nowego Jorku a premierem Izraela Benjaminem Netanjahu.
Doszło do tego po wypowiedzi Mamdaniego, który stwierdził, iż izraelski premier mógłby zostać aresztowany pod zarzutem popełnienia zbrodni wojennych, gdyby odwiedził to miasto.
Netanjahu zarzucił burmistrzowi opowiedzenie się po stronie Iranu, a także oskarżył go oraz innych krytyków Izraela o „moralny cynizm” i „absurd”.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/643781-nyc-mayor-mamdani-petition/









