Pompy ciepła hamują, panele też. Jedna technologia rośnie jak na drożdżach

1 godzina temu

Jak przebiega transformacja energetyczna w Polsce? Eksperci wskazują, iż mimo niedostatecznego planowania i braku formalnego przyjęcia kluczowych dokumentów strategicznych, proces ten przyspiesza. Spada wydobycie węgla kamiennego, a rekordowe moce w systemie uzyskują źródła odnawialne. Dynamicznie rośnie również sektor magazynowania energii i rynek aut elektrycznych.

Najnowszy rocznik o transformacji energetycznej, wydawany przez think tank Forum Energii, podkreśla przyspieszenie zmian w polskiej energetyce. I to pomimo niedostatecznych działań rządu na poziomie planowania i strategii, które punktuje organizacja. Chodzi w tym przypadku o brak formalnego przyjęcia kluczowych strategii rządowych, w tym dokumentu Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu (KPEiK).

Transformacja jednak postępuje. Czerwiec ubiegłego roku przynosi zdaniem ekspertów przełomowy moment. Po raz pierwszy produkcja energii ze źródeł odnawialnych przewyższyła generację z węgla. Spada przy tym krajowe wydobycie węgla kamiennego energetycznego. Od 2016 roku to spadek o 47 proc. OZE osiągają natomiast rekordowy udział w mocy osiągalnej systemu, przekraczając poziom 51 proc. Eksperci Forum Energii wskazują, iż dynamicznym zmianom towarzyszy utrzymująca się zależność od paliw kopalnych. Dotyczy to przede wszystkim ropy oraz – w coraz większym stopniu – gazu ziemnego.

Ciekawe zmiany zachodzą przy tym po stronie samych odbiorców energii. Szczególnie dynamicznie rozwija się sektor magazynowania energii. Moc prosumenckich magazynów osiągnęła w ubiegłym roku 0,6 GW. Tylko w ciągu roku ich pojemność podwoiła się. Dane zebrane przez think tank pokazują, iż coraz szybciej rośnie również rynek pojazdów elektrycznych (rok do roku to wzrost o 68 proc.).

  • Czytaj także: Co jeżeli nie centralnie sterowane ceny paliw? Oto kilka propozycji

Koszty paliw kopalnych i ograniczanie produkcji z OZE

Rocznik Forum Energii wskazuje na dynamiczną transformację, jednak pokazuje też liczne problemy. Jednym z nich okazuje się wciąż duża zależność polskiej gospodarki i gospodarstw domowych od importowanych paliw kopalnych i związane z tym koszty. Od 2016 r. Polska wydała na import surowców i paliw kopalnych już 1,3 bln złotych. Tylko w ubiegłym roku było to 104 mld zł.

Polska przez cały czas pozostaje podatna na wahania cen i napięcia geopolityczne na światowych rynkach paliw, pomimo ograniczenia importu z Rosji. Zależność od paliw kopalnych przekłada się również na emisję dwutlenku węgla. Polska wciąż jest w niechlubnej czołówce najbardziej emisyjnych gospodarek w Europie.

Równocześnie innym ze wskazywanych problemów jest nienadążanie sieci za rozwojem źródeł odnawialnych. Forum Energii zwraca uwagę w tym kontekście na konieczność przyspieszenia rozwoju źródeł elastyczności, w postaci np. magazynów energii elektrycznej, czy włączeniu ciepłownictwa do bilansowania systemu. Organizacja podaje, iż w 2025 roku operator ograniczył produkcję energii z OZE o blisko 1,4 TWh, czyli niemal o 3 proc. potencjalnej generacji energii odnawialnej. Ilość ta odpowiada rocznemu zużyciu prądu przez ok. 700 tys. gospodarstw domowych.

  • Czytaj także: Polski biznes bardziej zielony niż politycy? Wyniki badania mogą zaskakiwać

Modernizacja polskich domów a transformacja energetyczna

Dużym wyzwaniem ostatnich lat jest modernizacja budynków jednorodzinnych w Polsce, obejmująca termomodernizację i wymianę źródeł ciepła. W kontekście tematyki raportu istotne są tu kwestie popularności przydomowych pomp ciepła, fotowoltaiki czy prosumenckich magazynów energii. O to, jak w transformację energetyczną wpisuje się modernizacja polskich domów, dopytujemy w Forum Energii. Czy widać w tym zakresie zmiany?

Sprawę wyjaśnia nam dokładniej Konstancja Ziółkowska, kierowniczka projektu Polityka Społeczna w Forum Energii. – Dane Głównego Urzędu Statystycznego za 2024 rok pokazują, iż w ostatnich latach dość gwałtownie udawało się likwidować węglowe źródła ogrzewania. Według GUS w 2024 14,2 proc. gospodarstw domowych (ok. 1,9 mln gospodarstw) wskazywało kotły na węgiel jako podstawowe źródło ogrzewania. Dla porównania w 2015 roku było to 35,5 proc. Stagnację widać natomiast w przypadku źródeł na drewno – mówi SmogLabowi Ziółkowska.

Źródło: Opracowanie własne Forum Energii na podstawie danych GUS

W przypadku pomp ciepła, spopularyzowanych w ostatnich latach, mówić można o spadającej popularności. – W 2025 roku przybyło ich w Polsce ok. 72 tys., czyli nieco mniej niż rok wcześniej (ok. 80,5 tys.) i wyraźnie mniej niż w najlepszym, 2022 roku (203 tys. szt.). Przyczyną jest „zła prasa” tych urządzeń: wciąż ciągnące się konsekwencje błędów we wdrażaniu programu Czyste Powietrze. W naszej opinii wyzwaniem są nie tylko niskiej jakości urządzenia (ten problem został już w dużej mierze zażegnany), ale przede wszystkim brak odpowiednich procedur, które wymuszałyby uważny dobór urządzenia do specyfiki budynku, a następnie nałożenie na instalatorów obowiązku odpowiedniego zaprogramowania urządzeń i odpowiedniej edukacji użytkownika. Brakuje też programów badawczych, które towarzyszyłyby instrumentom w rodzaju Czyste Powietrze, w których monitorowano by realną pracę i zużycie energii przez pompy ciepła. Na tej podstawie można byłoby udoskonalać politykę publiczną – zwraca uwagę ekspertka w udzielonym nam komentarzu.

“Boom” wydaje się gasnąć również w przypadku paneli fotowoltaicznych. – jeżeli chodzi o fotowoltaikę, wzrost mocy w energetyce słonecznej w roku 2025 w porównaniu do 2024 wyniósł 4,7 GW, z czego instalacje prosumenckie odpowiadały za ponad 20 proc. tego wzrostu. Przyrost w instalacjach prosumenckich wyniósł 1 GW, w porównaniu do 1,4 GW przyrostu w roku 2024. Widzimy, iż “boom” na fotowoltaikę prosumencką spada, co wynika zarówno z aktualnego, mniej korzystnego systemu rozliczeń, jak i ze stopniowo zmniejszającego się zasobu domów jednorodzinnych, które wciąż takiej instalacji nie mają. Instalacje na budynkach wielorodzinnych przyspieszyły z kolei z uwagi na finansowany z KPO grant OZE. Jego przyszłość po 2026 roku pozostaje jednak niepewna – wskazuje Ziółkowska.

Rozkwit widoczny jest natomiast w przypadku magazynowania energii. – Pojemność przydomowych magazynów energii (o mocy poniżej 50 kW) wynosiła w 2025 roku 1,4 GWh. W ciągu roku zanotowały one dwukrotny wzrost pojemności. Wcześniej był to przyrost o 126 proc. – porównując rok 2025 do 2024. Możemy się spodziewać dalszych, dynamicznych wzrostów w 2026 z uwagi na nabór w programie „Przydomowe Magazyny Energii”, prowadzony przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej – mówi nam ekspertka.

_

Z całością dokumentu “Transformacja energetyczna w Polsce. Rocznik 2026” zapoznać można się na stronach Forum Energii.

Zdjęcie: Shutterstock / MP_Foto

Idź do oryginalnego materiału