Pompa ciepła może przeszkadzać sąsiadom. Jeden donos i dostajesz gruby mandat

2 godzin temu
Pompa ciepła kojarzy się z ekologią i tańszym ogrzewaniem, ale coraz częściej także z telefonem na policję. Sąsiad może "złożyć donos", a funkcjonariusze nałożyć mandat. Lawina skarg na hałas z pomp i przydomowych wiatraków rośnie szybciej niż przepisy. Są jednak sposoby, by uniknąć kary i sąsiedzkiej wojny.


Właściciele domów, którzy w ostatnich latach zainwestowali w pompy ciepła, coraz częściej przekonują się, iż kłopot zaczyna się dopiero po ich montażu. Z punktu widzenia prawa pompa jest po prostu kolejnym urządzeniem hałasującym w otoczeniu, a nie "świętą krową" transformacji energetycznej. jeżeli jednostka pracuje zbyt głośno i przeszkadza sąsiadom, ci mają pełne prawo wezwać policję lub straż miejską.

Jak czytamy na łamach Portalu Samorządowego, funkcjonariusze mogą potraktować uporczywy szum czy buczenie jako zwykłe zakłócanie porządku. W skrajnym przypadku kończy się to grzywną, która może sięgnąć kilku tysięcy złotych. Wystarczy, iż hałas wybija z rytmu nocnego odpoczynku albo uniemożliwia normalne korzystanie z posesji za ścianą.

Dla terenów zabudowy jednorodzinnej dopuszczalny poziom hałasu wynosi 50 decybeli w dzień i 40 decybeli w nocy. Pamiętajmy jednak, iż są to wartości odnoszące się do tego, co słyszy sąsiad, a nie do katalogowej głośności samego urządzenia. o ile w rzeczywistości praca pompy przekłada się na przekroczenie tych norm, właściciel musi liczyć się z tym, iż to on będzie musiał udowodnić, iż zrobił wszystko, by hałas ograniczyć.

Zimą skarg sąsiedzkich jest znacznie więcej


Źródło dźwięku to przede wszystkim wirnik wentylatora, który zasysa powietrze, oraz intensywna praca sprężarki. Im mocniej układ musi walczyć z mrozem, tym szybciej się obraca i tym głośniej działa. Zimą, gdy urządzenie częściej wchodzi na wysokie obroty, sąsiadom może się wydawać, iż ktoś postawił pod płotem niewielki agregat prądotwórczy.

Producenci najnowszych, markowych pomp ciepła robią wiele, by ten efekt zminimalizować. Jednostki wysokiej klasy w typowych warunkach potrafią pracować z głośnością rzędu kilkudziesięciu decybeli – w uproszczeniu mniej więcej jak cichy zegar słyszany z kilku metrów. Takie wartości mieszczą się w limitach i zwykle nie budzą emocji.

Największym problemem są starsze konstrukcje lub najtańsze modele, które w praktyce zachowują się bardziej jak głośna zmywarka czy wentylator przemysłowy. W katalogu mogą mieć wpisane 42 decybele, ale między domami albo pod oknem sypialni sąsiada efekt subiektywnie jest znacznie bardziej uciążliwy.

Do tego dochodzi kwestia montażu. Pompa ciepła zawieszona na ścianie, bez żadnych elementów antywibracyjnych, potrafi przenosić drgania na całą konstrukcję budynku. W nocy, gdy tło akustyczne jest ciche, taki jednostajny szum i rezonans łatwo staje się powodem sąsiedzkiej wojny.

Urzędy toną w skargach, ale mają związane ręce


Stowarzyszenia samorządowe alarmują, iż liczba skarg składanych do gmin rośnie z roku na rok. Mieszkańcy, którzy czują się bezradni wobec sąsiada i nie chcą od razu wzywać policji, piszą do wójta czy burmistrza, oczekując, iż to urząd "uciszy" instalację.

Formalnie gmina ma oczywiście pewne narzędzia. Art. 363 ustawy Prawo ochrony środowiska pozwala wydać decyzję nakazującą osobie fizycznej ograniczenie negatywnego oddziaływania na otoczenie. W teorii można więc zobowiązać właściciela pompy do zastosowania dodatkowych zabezpieczeń albo zmiany sposobu montażu. W praktyce każdy taki ruch wymaga twardych danych.

Urzędnik zza biurka nie oceni przecież, czy hałas przekracza normy. Potrzebne są profesjonalne pomiary wykonane przez biegłego z odpowiednim sprzętem i uprawnieniami. Taka ekspertyza jest z kolei kosztowna, a jej przygotowanie trwa. Gminy zwracają uwagę, iż nie mają ani budżetów, ani wyspecjalizowanych kadr, by na masową skalę wchodzić w rolę "policji hałasu".

Dodatkowym problemem są trudniejsze do uchwycenia zjawiska, takie jak infradźwięki, czyli bardzo niskie częstotliwości, które mogą być odczuwalne jako dyskomfort, choć nie zawsze wprost słyszalne. Obecne przepisy nie nadążają za tym, jak gwałtownie w polskich gminach przybywa pomp ciepła i małych siłowni wiatrowych, a samorządy od lat apelują o jasne warunki techniczne montażu takich urządzeń. Na razie mieszkańcy częściej słyszą odpowiedź: "proszę dogadać się z sąsiadem" niż precyzyjny plan działań. W wielu przypadkach kończy się więc to wezwaniem policji lub straży miejskiej, które mogą wystawić mandat choćby do 5 tys. zł!

Czy można uciszyć pompę ciepła?


Właściciel instalacji ma jednak sporo możliwości, by zminimalizować ryzyko konfliktu. Istotne jest przede wszystkim miejsce montażu jednostki zewnętrznej. jeżeli pompa wisi dokładnie naprzeciw okien sąsiedniej sypialni albo wciśnięta jest w wąską wnękę między budynkami, prawie na pewno będzie odbierana jako bardziej uciążliwa niż ta ustawiona przy ścianie od ogrodu.

Specjaliści od montażu zwracają również uwagę, iż dobrze jest unikać "studni akustycznych", czyli wąskich korytarzy, gdzie dźwięk odbija się od murów i kumuluje. Pompa ustawiona na odpowiednio przygotowanej podsypce żwirowej, na poziomym fundamencie, z wylotem powietrza skierowanym do góry, generuje mniej dokuczliwy szum niż identyczne urządzenie wciśnięte w narożnik.

Wiele da się też zyskać dzięki prostym rozwiązaniom antywibracyjnym. Gumowe podkładki, montowane między urządzeniem a konstrukcją nośną, tłumią przenoszenie drgań na ścianę czy płytę fundamentową. Starsze i głośniejsze pompy można dodatkowo opakować obudową dźwiękochłonną, która rozprasza i pochłania część fal akustycznych. Otoczenie jednostki zewnętrznej zielenią – trawą, krzewami, żywopłotem – również pomaga rozbić dźwięk, choć nie zastąpi dobrze zaprojektowanego montażu.

Najważniejsze jest jednak to, by reagować, zanim sprawa trafi do policji. o ile sąsiad sygnalizuje, iż pompa przeszkadza mu w nocy, warto potraktować to jak ostatni dzwonek ostrzegawczy, a nie złośliwy atak. Czasem wystarczy korekta ustawień pracy, ograniczenie mocy w godzinach nocnych albo konsultacja z instalatorem, by znacząco obniżyć odczuwany hałas. Warto więc sprawdzić, jak głośno pracuje nasze urządzenie, przemyśleć jego lokalizację i porozmawiać z sąsiadami, zanim o sprawie zacznie rozmawiać z nami patrol.

Idź do oryginalnego materiału