Pomnik gen. Tadeusza Rozwadowskiego w Warszawie

myslpolska.info 3 godzin temu

W Warszawie przed siedzibą Sztabu Generalnego Wojska Polskiego Warszawie odsłonięty został pomnik gen. Tadeusza Jordan Rozwadowskiego, pogromcy Ukraińców, bolszewików i oficera, który miał odwagę i honor przeciwstawić się Piłsudskiemu oraz stworzonej przez niego zdegenerowanej klice, za co zapłacił życiem.

Pomnik oczywiście nie powstałby, gdyby nie obecność PSL-u w rządzie, bo przecież przez tyle dekad czynniki dowódcze w polskim wojsku nie znalazły w sobie odwagi, żeby wystąpić z taką inicjatywą. Dlatego za realizację tego przedsięwzięcia należy PSL pochwalić.

W trakcie uroczystości wysłuchać mogliśmy okolicznościowego przemówienia ministra obrony narodowej Kosiniaka-Kamysza. Przemówienie wygłoszone „z głowy” stało na wysokim poziomie. Niemniej szef MON, przywołując postawę generała Rozwadowskiego z okresu walk o Lwów skrupulatnie zadbał, żeby nie padło przy tej okazji „słowo” Ukraińcy. Kiedy odnosił się do postawy Józefa Piłsudskiego względem generała Rozwadowskiego nie padło ani razu słowo „Piłsudski”, tylko „naczelnik” czy „marszałek”.

Myślę, iż jeżeli powiedziało się w danym temacie „A”, to trzeba mieć odwagę i konsekwentnie trzeba powiedzieć „B”. Trzeba mówić wprost i skończyć z kultem Piłsudskiego w WP. Niestety, w roku setnej rocznicy puczu majowego jeden z najistotniejszych elementów składowych Sił Zbrojnych RP w postaci pionu logistyki, za który odpowiada Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych RP przyjął właśnie imię Józefa Piłsudskiego, także jak to mówią „Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek”. Zło jest złem i należy nazywać je po imieniu. Co ciekawe, relacji medialnej z tego wydarzenia nie prowadziły dwie „patriotyczne” stacje – Republika i WPolsce24, przypadek? Nie sądzę.

Arkadiusz Miksa

Idź do oryginalnego materiału