Pracowników brakuje, a procedury realizowane są miesiącami. Polskie firmy alarmują
Polskie firmy coraz częściej potrzebują pracowników z zagranicy, ale ich zatrudnianie utrudniają długotrwałe procedury legalizacji pobytu i pracy. W niektórych przypadkach na zezwolenie na pracę trzeba czekać choćby pół roku, a postępowania dotyczące pobytu czasowego realizowane są średnio ponad rok.
Pracodawcy wskazują, iż polityka migracyjna nie odpowiada na potrzeby rynku pracy, a niedobory kadrowe będą się pogłębiać wraz ze starzeniem się społeczeństwa.
Coraz większe zapotrzebowanie na pracowników z zagranicy
W wielu branżach polskie firmy nie są już w stanie zaspokoić potrzeb kadrowych wyłącznie pracownikami z krajowego rynku pracy. Dotyczy to między innymi budownictwa, transportu, przemysłu oraz sektora HoReCa, obejmującego hotele, restauracje i catering.
Zapotrzebowanie na cudzoziemców rośnie również z powodu zmian demograficznych. Społeczeństwo się starzeje, a liczba osób wchodzących na rynek pracy jest coraz mniejsza.
Według danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na koniec września 2026 roku do ubezpieczeń emerytalnego i rentowych zgłoszonych było 1,367 mln cudzoziemców. Najliczniejszą grupę stanowili obywatele Ukrainy, których było ponad 919 tys.
Pracownicy z zagranicy odprowadzają składki, płacą podatki i uczestniczą w rozwoju gospodarczym Polski. Dla wielu przedsiębiorstw ich zatrudnianie stało się koniecznością.
Do 2035 roku liczba pracujących w Polsce może spaść o 2,1 mln
Prognozy demograficzne wskazują na pogłębiające się problemy polskiego rynku pracy.
Polski Instytut Ekonomiczny w raporcie „Konsekwencje zmian demograficznych dla podaży pracy w Polsce” szacuje, iż do 2035 roku liczba pracujących w Polsce może zmniejszyć się o 2,1 mln osób, czyli o 12,6 proc.
Przy utrzymaniu obecnego wieku emerytalnego w ciągu najbliższej dekady z rynku pracy odejdzie 3,8 mln osób. W tym samym czasie wejdzie na niego jedynie 1,7 mln osób.
Z kolei analiza ekonomistów PKO BP wskazuje, iż aby utrzymać podaż pracy na obecnym poziomie, do Polski musiałoby napłynąć netto blisko 1 mln migrantów w ciągu dekady. W perspektywie 20 lat liczba ta przekroczyłaby 2,3 mln.
Według analityków żaden z realistycznych scenariuszy migracyjnych nie zakłada jednak tak dużego napływu cudzoziemców.
Legalizacja pracy cudzoziemców. Na zezwolenie trzeba czekać choćby pół roku
Od 1 czerwca 2025 roku obowiązują nowe przepisy dotyczące zatrudniania cudzoziemców. Ich celem było między innymi ograniczenie nadużyć, usprawnienie procedur oraz zwiększenie kontroli nad legalnością zatrudnienia.
Reforma wprowadziła dodatkowe obowiązki dla pracodawców, a także rozwiązania związane z elektronizacją postępowań dotyczących powierzania pracy cudzoziemcom.
Pracodawcy wskazują jednak, iż nowe regulacje nie rozwiązały problemów związanych z legalizacją zatrudnienia. Procedury są przewlekłe i nieprzewidywalne, a ich przebieg nie zawsze jest wystarczająco przejrzysty.
Na zezwolenie na pracę przedsiębiorcy czekają choćby pół roku, podczas gdy ustawowy termin wynosi 30 dni.
Problemy dotyczą również legalizacji pobytu. Dane Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, przedstawione w odpowiedzi na interpelację poselską z lipca 2026 roku, pokazują, iż średni czas postępowań dotyczących zezwoleń na pobyt czasowy cudzoziemców wydłużył się w większości województw.
Nawet 420 dni oczekiwania na decyzję o pobycie czasowym
Średni czas postępowań dotyczących zezwoleń na pobyt czasowy, obliczony na podstawie danych z 16 województw, wynosił:
-
291 dni w 2023 roku,
-
372 dni w 2025 roku,
-
420 dni w 2026 roku, według stanu na 6 lipca.
Najdłużej na decyzje czekali cudzoziemcy w województwie śląskim. Średni czas postępowania wynosił tam 658 dni, czyli niemal 22 miesiące.
W województwie pomorskim było to 598 dni, a w lubuskim 555 dni.
MSWiA wskazuje, iż wydłużenie czasu oczekiwania w niektórych przypadkach wynika z dodatkowych rozwiązań wprowadzonych w celu zapewnienia bezpieczeństwa państwa. Resort spodziewa się, iż efekty nowych przepisów będą widoczne w dłuższej perspektywie.
Problemy również z wizami pracowniczymi
Pracodawcy wskazują, iż trudności pojawiają się także na etapie uzyskiwania wiz pracowniczych.
Ustawowy termin wynosi 15 dni, jednak w praktyce na samą wizytę w konsulacie trzeba czekać choćby kilka miesięcy. Nie ma również pewności, czy wiza zostanie wydana, choćby jeżeli cudzoziemiec uzyskał wcześniej w Polsce zezwolenie na pracę.
Przewlekłe procedury utrudniają planowanie rekrutacji. Firmy nie wiedzą, kiedy pracownik będzie mógł rozpocząć zatrudnienie, co komplikuje organizację pracy i realizację zamówień.
Polityka migracyjna Polski nie odpowiada na potrzeby firm
W październiku 2024 roku Rada Ministrów przyjęła strategię migracyjną Polski na lata 2025–2030 pod nazwą „Odzyskać kontrolę. Zapewnić bezpieczeństwo”.
Dokument zakłada między innymi zwiększenie kontroli nad dostępem cudzoziemców do polskiego rynku pracy oraz przeciwdziałanie nadużyciom w systemie migracyjnym.
Strategia wskazuje jednocześnie, iż sam napływ migrantów nie wystarczy do przeciwdziałania skutkom zmian demograficznych. Może jednak pomóc w uzupełnianiu niedoborów kadrowych, szczególnie w zawodach deficytowych.
Pracodawcy zwracają uwagę, iż w dokumencie niewystarczająco uwzględniono rolę migracji zarobkowej w uzupełnianiu braków kadrowych.
Według Konfederacji Lewiatan w Polsce brakuje rzeczowej debaty opartej na faktach, zapotrzebowaniu na pracowników oraz aktualnych potrzebach przedsiębiorstw.
W 17 grupach zawodowych brakuje pracowników
Z prognozy „Barometr zawodów 2026” wynika, iż w skali całego kraju niedobory pracowników występują w 17 grupach zawodowych.
Deficyt dotyczy między innymi:
-
kierowców samochodów ciężarowych,
-
spawaczy,
-
elektryków,
-
magazynierów,
-
monterów instalacji budowlanych.
W porównaniu z poprzednią edycją badania zwiększył się również zasięg deficytu w trzech zawodach: nauczycieli praktycznej nauki zawodu, lekarzy oraz opiekunów osób starszych lub z niepełnosprawnością.
W przypadku dwóch ostatnich grup jedną z przyczyn rosnącego zapotrzebowania jest starzenie się społeczeństwa.
Wykaz zawodów deficytowych miał przyspieszyć zatrudnianie cudzoziemców
Pracodawcy postulują stworzenie wykazu zawodów deficytowych. Lista miałaby stanowić narzędzie do selektywnego i kontrolowanego reagowania na rzeczywiste niedobory kadrowe.
Dzięki niej procedury związane z zatrudnianiem cudzoziemców mogłyby być szybciej kierowane do branż, w których trwale brakuje pracowników.
Prace nad rozporządzeniem dotyczącym wykazu zawodów deficytowych zostały jednak zawieszone. Projekt był konsultowany z partnerami społecznymi, ale później poinformowano o zaprzestaniu dalszych prac.
W czerwcu 2026 roku Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej potwierdziło wstrzymanie prac nad rozporządzeniem.
Przedstawiciel resortu argumentował, iż samo rozporządzenie nie gwarantowałoby szybszego rozpatrywania wniosków o zezwolenie na pracę lub pobyt ani nie wpływałoby na decyzje dotyczące wydawania wiz.
Organizacje pracodawców wskazują jednak, iż rezygnacja z wykazu może utrwalić sytuację, w której kolejność i tempo rozpatrywania spraw związanych z legalizacją pracy cudzoziemców nie odzwierciedlają rzeczywistych potrzeb rynku pracy.
W ocenie przedsiębiorców zawody deficytowe powinny być priorytetem w procesie legalizacji zatrudnienia cudzoziemców w Polsce.











