Polska wzywa ambasadora Iranu ws. krwawego tłumienia protestów

2 godzin temu
Polskie MSZ w czwartek wezwało ambasadora Iranu w związku z trwającymi w tym kraju od dwóch tygodni gwałtownymi protestami społecznymi. Resort poinformował, iż w przekazanym ambasadorowi stanowisku podkreślono zaniepokojenie wobec reakcji irańskich władz, zwłaszcza rosnącą liczbą ofiar i aresztowanych. PAP

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało w czwartek iranskiego ambasadora Eisę Kameliego, aby wyrazić głębokie zaniepokojenie brutalnym tłumieniem protestów społecznych w Iranie. MSZ zaapelowało o zaprzestanie przemocy wobec demonstrantów i podjęcie dialogu, powołując się na własne historyczne doświadczenia Polski.

Ministerstwo przekazało ambasadorowi "głębokie zaniepokojenie wobec reakcji irańskich władz na ostatnie wydarzenia, zwłaszcza rosnącą liczbą ofiar i aresztowanych". W oświadczeniu opublikowanym na platformie X podkreślono, iż protesty realizowane są od ponad dwóch tygodni.

MSZ zajęło jednoznaczne stanowisko w sprawie metod stosowanych przez władze w Teheranie. "Polska ze względu na własne doświadczenia historyczne ma pewność, iż przemoc wobec przejawów wolności słowa, zrzeszania się czy pokojowych manifestacji jest niedopuszczalna i nie jest skutecznym środkiem osiągania celów politycznych" – napisało ministerstwo.

Polska zwróciła się również do Iranu o dialog. "uznając wartość szczególnych, historycznych relacji polsko-irańskich Polska apeluje o zaprzestanie stosowania siły wobec protestujących i podjęcie dialogu" – zaznaczyło MSZ.

Ministerstwo powtórzyło jednocześnie apel do polskich obywateli przebywających w Iranie o natychmiastowe opuszczenie kraju.

Protesty i ich skala

Demonstracje w Iranie rozpoczęły się 28 grudnia z powodu gwałtownie pogarszającej się sytuacji ekonomicznej. Protesty gwałtownie rozprzestrzeniły się na cały kraj i przekształciły się w jedno z największych antyreżimowych wystąpień od lat.

Władze w Teheranie utrudniają weryfikację informacji blokadą internetu. Według różnych mediów i organizacji pozarządowych, liczba zabitych w wyniku tłumienia protestów wynosi od 2,5 tysiąca do 20 tysięcy osób.

Napięcia międzynarodowe

Prezydent USA Donald Trump wielokrotnie groził interwencją w odpowiedzi na represje irańskiego rządu wobec demonstrantów. Teheran zadeklarował gotowość do odwetu atakami na amerykańskie bazy i instalacje wojskowe w regionie Zatoki Perskiej.

W środę władze irańskie wstrzymały egzekucje 800 antyrządowych demonstrantów. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt ostrzegła jednak przed poważnymi konsekwencjami, jeżeli zabijanie będzie kontynuowane. Dodała, iż "wszystkie opcje pozostają na stole".

W środę część personelu USA została ewakuowana z bazy Al-Udeid w Katarze. Amerykańska misja dyplomatyczna zaleciła również ostrożność pracownikom w Arabii Saudyjskiej i Kuwejcie.

Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).

Idź do oryginalnego materiału