Polska rusza z ofensywą dyplomatyczną. Stawką obrona wschodniej flanki

dzienniknarodowy.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Polska rusza z ofensywą dyplomatyczną. Stawką obrona wschodniej flanki


Donald Tusk ma w ciągu kilku dni pojechać do Kijowa, Władysław Kosiniak-Kamysz w przyszłym tygodniu do Waszyngtonu, a Karol Nawrocki od 20 do 23 września weźmie udział w sesji ONZ. Polska próbuje wzmocnić obronę wschodniej flanki NATO. Dla Polaków stawką jest skuteczna ochrona granicy przed rosyjskimi dronami i pociskami.

Trzy kierunki polskiej dyplomacji

Jak podała 15 września Wirtualna Polska, premier Donald Tusk ma za kilka dni rozmawiać w Kijowie z Wołodymyrem Zełenskim. Tematem mają być możliwe scenariusze rozwoju sytuacji na froncie jesienią oraz ryzyko zimowego kryzysu humanitarnego na Ukrainie. Poprzednie spotkanie obu polityków odbyło się w lipcu 2026 roku. Rozmawiali wtedy o polskich inwestycjach na Ukrainie i współpracy antybalistycznej.

W przyszłym tygodniu do Stanów Zjednoczonych ma polecieć minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Według Onetu spotka się z szefem Pentagonu Petem Hegsethem, a rozmowy obejmą realizację kontraktów zbrojeniowych oraz możliwość utworzenia stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce. To kierunek zgodny z interesem narodowym. Sojusz ma odstraszać przeciwnika realną obecnością wojskową, a nie kolejnym komunikatem. Wcześniej szef MON ostrzegał przed rosyjskim sabotażem i potrzebą gotowości państwa.

Karol Nawrocki będzie z kolei uczestniczył od 20 do 23 września w sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Wirtualna Polska informuje, iż prezydent ma zaplanowane rozmowy z przywódcami państw G20, a w najbliższym czasie planowane są również jego wizyty na Bliskim Wschodzie. Aktywność rządu i Pałacu Prezydenckiego biegnie więc kilkoma torami. Dobrze, jeżeli prowadzą one do jednego celu: zwiększenia bezpieczeństwa Rzeczypospolitej.

Obrona nieba wymaga realnych zdolności

Najważniejszy wątek nie dotyczy jednak samego kalendarza wizyt. Polska wraz z Litwą ma zacieśniać współpracę przeciw wtargnięciom rosyjskich dronów i pocisków na terytorium państw wschodniej flanki NATO. WP, powołując się na nieoficjalne źródła, podaje również, iż Warszawa zabiega o umiędzynarodowienie ochrony nieba nad tym obszarem. Niedawne rosyjskie ataki w pobliżu polskiej granicy pokazały, iż zagrożenie nie kończy się na mapie frontu.

Rozmówcy portalu krytycznie oceniają brak uruchamiania konsultacji po incydentach z dronami i pociskami. Artykuł 4 Traktatu Północnoatlantyckiego pozwala państwu członkowskiemu wnieść sprawę pod obrady Rady Północnoatlantyckiej, gdy zagrożone są jego bezpieczeństwo, niezależność polityczna lub integralność terytorialna. Według WP dyskutowana jest też koalicja państw gotowych mocniej bronić nieba nad wschodnią flanką. Miałaby wykraczać poza Baltic Air Policing, misję prowadzoną od 2004 roku.

W materiale pojawia się również informacja o rozważanym wariancie przekazania Ukrainie pocisków manewrujących do użycia przez samoloty F-16 przeciwko zakładom produkującym drony w Jełabudze. Nie jest to decyzja polskich władz, ale scenariusz opisany przez anonimowych rozmówców WP. Tak poważna kwestia wymaga oficjalnego stanowiska i jasnego określenia odpowiedzialności państw uczestniczących w takim działaniu.

Granica potrzebuje osłony, nie deklaracji

Rząd ma także planować wzmocnienie przejść granicznych. Według WP chodzi o schrony i moduły przeciwodłamkowe podobne do rozwiązań stosowanych w Chersoniu oraz Kramatorsku w celu ochrony przed atakami dronowymi. To praktyczna odpowiedź na ryzyko, które coraz częściej dotyka bezpośredniego sąsiedztwa Polski. Zestrzelenie drona nad Litwą dodatkowo pokazuje, iż cała wschodnia flanka musi być traktowana jako jeden obszar bezpieczeństwa.

Polska dyplomacja ma sens wtedy, gdy za spotkaniami idą wojska, systemy obrony powietrznej, odporna infrastruktura i sprawne procedury sojusznicze. Warszawa nie może czekać, aż kolejny rosyjski incydent zakończy się ofiarami po naszej stronie granicy. kooperacja z Ukrainą, Stanami Zjednoczonymi, Litwą i pozostałymi sojusznikami jest narzędziem. Miarą skuteczności pozostaje bezpieczeństwo Polaków.

Źródło: Wirtualna Polska

Źródło: WP Wiadomości

Idź do oryginalnego materiału