Rozwój morskiej energetyki wiatrowej przestaje być w Polsce abstrakcyjną obietnicą transformacji energetycznej, a zaczyna przekładać się na konkretne decyzje biznesowe i projekty przemysłowe. Wraz z kolejnymi projektami na Bałtyku rośnie znaczenie krajowych firm, portów i zaplecza produkcyjnego, które mają obsłużyć jeden z największych programów inwestycyjnych w historii polskiej energetyki. Pytanie brzmi już nie „czy”, ale „kto” i „ile” na tej zmianie zarobi.