Polska bez relokacji migrantów. Duszczyk składa twardą deklarację

dzienniknarodowy.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Polska bez relokacji migrantów. Duszczyk składa twardą deklarację


Maciej Duszczyk, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, zapewnił, iż Polska nie przyjmie migrantów w ramach relokacji przewidzianej w unijnym pakcie migracyjnym. Sama deklaracja brzmi stanowczo, ale polski interes wymaga czegoś więcej: prawnej gwarancji, iż o bezpieczeństwie i zobowiązaniach naszego państwa decyduje Warszawa, a nie unijny automat.

Jasna deklaracja wiceszefa MSWiA

Maciej Duszczyk w rozmowie z RMF FM stwierdził, iż pakt migracyjny w przyjętym kształcie nie odpowiada współczesnym realiom i w tej formie nie zostanie wykonany. Najważniejsza z perspektywy Polaków była jego zapowiedź dotycząca relokacji: Polska ma nie przyjąć w tym trybie żadnego migranta. Wiceminister podkreślił, iż decyzja w tej sprawie należy do państwa polskiego, a nie do Komisji Europejskiej.

To stanowisko słuszne i oczekiwane. O tym, kto przekracza polską granicę i otrzymuje prawo pobytu, muszą rozstrzygać polskie władze ponoszące odpowiedzialność przed własnymi obywatelami. Polityka migracyjna dotyczy bezpieczeństwa, wydolności usług publicznych, kosztów społecznych oraz zdolności państwa do skutecznej integracji przybyszów. Nie wolno sprowadzać jej do technicznego podziału osób między stolice.

Relokacja dobrowolna, solidarność obowiązkowa

W tej sprawie potrzebna jest jednak precyzja. Przyjęty przez Unię Europejską mechanizm solidarności nie nakazuje każdemu państwu przeprowadzania relokacji. Państwa mogą wybrać relokację, wkład finansowy albo inne działania, między innymi wsparcie operacyjne. Dobrowolność dotyczy więc formy udziału, nie samego obowiązku uczestnictwa w systemie.

Rada Unii Europejskiej ustaliła dla puli solidarnościowej na 2026 rok wartość referencyjną 21 tys. relokacji lub innych działań solidarnościowych albo 420 mln euro wkładów finansowych. Polska została zarazem zaliczona do państw znajdujących się w znaczącej sytuacji migracyjnej z powodu skumulowanej presji z poprzednich lat. Państwa należące do tej grupy mogły uzyskać częściowe lub pełne zmniejszenie swoich zobowiązań.

To istotny fakt, ale nie jest to wieczysta klauzula bezpieczeństwa. Oceny są dokonywane w kolejnych cyklach, a decyzje polityczne w Brukseli mogą się zmieniać. Dlatego Warszawa nie może poprzestać na zapewnieniu, iż dziś nie będzie relokacji. Musi pilnować treści aktów wykonawczych, wysokości przyszłych zobowiązań i warunków uznawania Polski za państwo obciążone presją migracyjną.

Polska już ponosi ciężar ochrony granicy

Polskie państwo od lat mierzy się z presją na granicy z Białorusią, gdzie migracja jest wykorzystywana przez reżimy w Mińsku i Moskwie jako narzędzie działań hybrydowych. Polska przyjęła też ogromną liczbę osób uciekających przed rosyjską agresją na Ukrainie. Te okoliczności muszą być uwzględniane przy każdym unijnym rozliczeniu solidarności.

Nie chodzi o odmowę pomocy ludziom ani o kwestionowanie ich godności. Chodzi o odzyskanie elementarnej hierarchii odpowiedzialności. Najpierw należy skutecznie chronić granice zewnętrzne, sprawnie rozpatrywać wnioski azylowe i odsyłać osoby, które nie mają prawa pobytu. Mechanizm rozdzielania kosztów i odpowiedzialności między państwa nie zastąpi kontroli nad napływem.

Deklarację trzeba zamienić w trwałą politykę

Wypowiedź Duszczyka wyznacza adekwatny kierunek, ale rząd będzie rozliczany z czynów. Polacy mają prawo wiedzieć, czy brak relokacji oznacza również brak dodatkowych obciążeń finansowych oraz jakie alternatywne zobowiązania może przyjąć Warszawa. W tej dziedzinie nie wystarczą uspokajające hasła. Potrzebna jest jawność, kontrola parlamentarna i twarda obrona polskiego stanowiska w Radzie UE.

Stawką jest suwerenność państwa w jednej z najbardziej podstawowych dziedzin. Polska może współpracować z europejskimi partnerami, ale nie może oddawać im prawa do określania, kto ma zamieszkać na jej terytorium ani płacić za błędy polityki otwartych drzwi prowadzonej przez inne państwa. Deklaracja o braku relokacji ma sens tylko wtedy, gdy pozostanie wiążącą zasadą także przy kolejnych unijnych decyzjach.

Źródło: WP Wiadomości

Idź do oryginalnego materiału