Z ciapatymi nie wyszło. Na razie jest ich zbyt mało, zbyt" grzecznie " rozrabiają i na zbyt małą skalę.
Do wielu zdążyliśmy się przyzwyczaić. choćby widzimy jak zasuwają po 12 godzin by po od 3 miechów do roku wrócić w domowe pielesze. a niektórzy z nich( jak znajomi Hindusi ) chcą choćby zostać Polakami.
Nie widać raczej nagonek, kibolskiego latania z bejsbolami, tak jak jakichś gwałtów czy mordów na odczuwalną skalę. I chwała Bogu. Przyzwyczailiśmy się do nich choć Banda Ryszavego robi wszystko byśmy ich znienawidzili. Jakoś nie wychodzi. Może wspomniana skala zbyt mała, może jeszcze zbyt mała.
A tu" bracia zza Oder " iż zacytuję b.znany tekst, naciskają.
Jest tu w Polen zbyt spokojnie. A miał być amok, chaos, jakiś straszliwy horror który trzeba potępić, zaangażować media, potem świat tzw,wielkiej polityki.
Co robić, co robić? Z antysemityzmem już nie wyjdzie. Największy wróg jakoś kocha Żydów i mimo oczywistych zbrodni Netanijahu, dał się wkręcić w rozgrywkę między nim a mułłami z Iranu. Tymczasem wybrany wbrew wszystkim staraniom Prezydent stoi na twardej zasadzie współpracy oraz trzymania się go za wszelką cenę.
Co robić, co robić. Koniecznie potrzeba jakiegoś wroga. Takiego by rzucał się w oczy a jeszcze pełnił rolę parawanu dla najbardziej zbrodniczych z Nas, Wybrańców samych siebie.
I Jest!!! Wprawdzie trzeba było go podkarmić, utuczyć i skierować na niego słuszny gniew mas. Najlepiej tak aby ów gniew dotyczył prawie każdego.
Na pierwszy ogień poszła niewinna ofiara, być może uda się jej na czas uciec do jakiegoś kraju bez umowy ekstradycyjnej ale nic to.
Za trudni się do pozorowanych działań jedną z bardziej durnych i pozbawioną wyobraźni tzw.Ministrę. By, nomen omen, uzdrowiła to czego nie da się uzdrowić bez całkowitego resetu.
A Słuszny Gniew Ludu ma obrócić się przeciw znanym wszystkim i wyróżniającym ofiarom. Może choćby Ukręci się na nich jakieś ustawy Norymberskie.
Tymczasem limity, mieszanie z którego nic ma nie wyniknąć. Ale znane wszystkim tzw.masy znów dadzą się ogłupić.
My zachowamy wpływy. Bracia zza Bu... , przepraszam, Oder pogłaszczą nas po główkach.
Noo, postarali się, ich śmieszny kraik został zbankrutowany, zaraz wprowadzimy im naszą śmieciową walutę. Zabierzemy złoto.
I niech się bujają razem ze swym śmiesznym poczuciem mocarstwowości.
Cóż to nam przypomina?
Jakie konsekwencje?
Zaczyna wrzeć pod PO- krywką.
Bracia chcieli.
Tylko, zróbmy sobie Żyda.









