„PolowaNIE na dzieci” – protest w centrum Poznania przeciw wpuszczaniu nieletnich na polowania

2 godzin temu

Pod hasłem „PolowaNIE na dzieci” kilkadziesiąt osób zebrało się dziś o 12:30 przy Starym Marychu, by głośno zaprotestować przeciwko projektowi ustawy Konfederacji, który ma znieść obowiązujący od 2018 roku zakaz udziału osób niepełnoletnich w polowaniach. Demonstracja miała charakter pokojowy, ale przekaz był jednoznaczny: dzieci nie powinny być świadkami – ani tym bardziej uczestnikami – zabijania zwierząt.

Projekt posłów Konfederacji, który trafił niedawno do Sejmu, zakłada uchylenie art. 42a ustawy Prawo łowieckie i umożliwienie małoletnim (również poniżej 16. roku życia) udziału w polowaniach zbiorowych i indywidualnych pod nadzorem dorosłego myśliwego. Zdaniem autorów nowelizacji obecny zakaz jest „nadmiernie restrykcyjny” i ogranicza tradycję łowiecką.

Organizatorzy protestu – grupa aktywistów prozwierzęcych i rodziców – podkreślają, iż zmiany idą w zupełnie odwrotnym kierunku niż współczesna wiedza psychologiczna.

„Badania pokazują czarno na białym: dzieci, które regularnie są narażone na widok przemocy wobec zwierząt, znacznie częściej rozwijają później problemy emocjonalne, lęki, agresję i zaburzenia behawioralne” – czytamy w oświadczeniu rozdanym uczestnikom.

Aktywiści powołują się m.in. na tzw. violence graduation hypothesis (hipotezę eskalacji przemocy), znaną z psychologii i kryminologii. Według tej koncepcji ekspozycja na przemoc – choćby pośrednia – obniża próg wrażliwości i zwiększa ryzyko zachowań antyspołecznych w przyszłości.

„To nie jest mit, to nauka. Konfederacja i lobby myśliwskie chcą narażać psychikę dzieci na traumy i odczłowieczenie. My jesteśmy ich jedyną obroną” – mówili organizatorzy przez megafon, trzymając transparenty z hasłami: „Dzieci nie na polowanie”, „Trauma nie jest tradycją”, „Nie dla krwi na rękach malucha”.

Protest przyciągnął zarówno rodziców z wózkami, jak i nastolatków, studentów i osoby starsze. Pojawiły się rysunki dzieci przedstawiające „smutne sarny i zające”, a także pluszowe misie z czerwonymi śladami „krwi”. Atmosfera była spokojna, ale bardzo zdecydowana.

Uczestnicy przypomnieli, iż zakaz udziału nieletnich w polowaniach wprowadzono w 2018 roku właśnie po to, by chronić dzieci przed widokiem cierpienia i śmierci zwierząt. Teraz, ich zdaniem, politycy chcą tę ochronę zlikwidować.

„Nie chodzi o to, by zabraniać dzieciom kontaktu z naturą. Chodzi o to, by nie zmuszać ich do patrzenia na egzekucję bezbronnych istot” – podsumowała jedna z mówczyń.

Protest zakończył się około 14:00 wspólnym złożeniem petycji w biurze poselskim jednej z partii (symbolicznie – pod pomnikiem Starego Marycha). Organizatorzy zapowiadają, iż jeżeli projekt trafi pod głosowanie w Sejmie, podobne akcje pojawią się także w innych miastach Polski.

W tej chwili projekt ustawy jest na etapie prac w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Idź do oryginalnego materiału