Półmetek rajdu i widoki, które zostają w pamięci

3 godzin temu
Zdjęcie: 6-344839


Za uczestnikami rowerowego rajdu jest już połowa trasy. Choć momentami towarzyszy im deszcz i zmęczenie, tempo nie słabnie, a po drodze nie brakuje miejsc, które przyciągają uwagę.

Półmetek stał się dla peletonu chwilą na złapanie oddechu i krótkie podsumowanie dotychczasowej drogi. Warunki nie zawsze były łatwe — pojawiał się deszcz, a dłuższa jazda dawała się we znaki — jednak nastroje wśród rowerzystów pozostawały dobre.

Trasa prowadziła przez Opolszczyznę, gdzie uczestnicy mijali m.in. Pokrzywną w Górach Opawskich. To miejscowość kojarzona z atrakcjami dla rodzin i miłośników przyrody: parkiem linowym, wyprawami na Biskupią Kopę (890 m n.p.m.) z wieżą widokową oraz siecią szlaków pieszych i rowerowych w Parku Krajobrazowym Gór Opawskich. Na trasie znalazł się także Jarnołtówek, wskazywany jako baza wypadowa na Biskupią Kopę, znany m.in. z zabytkowej zapory przeciwpowodziowej z 1909 roku, walorów krajobrazowych i bogatej historii.

Wśród mijanych miejsc pojawił się również Paczków, nazywany „Polskim Carcassonne”. Miasto wyróżniają doskonale zachowane średniowieczne mury obronne z XIV–XVI wieku, otaczające stare miasto — jeden z nielicznych w Europie przykładów tak kompletnego systemu fortyfikacji. Na liście punktów, które zwracały uwagę uczestników, znalazł się też Brzeg z Zamkiem Książąt Brzeskich, dawną siedzibą piastowskiego rodu.

Rowerzyści przejechali także odcinek częstochowski, gdzie trasa prowadziła przez zielone rejony północnej części regionu, sprzyjające turystyce rowerowej. Nocą peleton zostawił za sobą Szczekociny oraz ruiny zamku Ogrodzieniec — największej twierdzy na Szlaku Orlich Gniazd. Druga część rajdu ma przynieść kolejne wrażenia na trasie.

red
źródło: Śląski Oddział Straży Granicznej

Idź do oryginalnego materiału