Czwarta rocznica agresji Rosji na Ukrainę powinna nam przypominać, iż bezpieczeństwo jest wspólną sprawą wszystkich polityków. Uprawianie retorycznego "zaorywania" przeciwników czy – szerzej – wykorzystywanie kwestii obronności do bieżącej walki partyjnej jest zwyczajnie niebezpieczne dla Polski. Refleksja ta dotyczy także Donalda Tuska - pisze dla Wirtualnej Polski Tomasz P. Terlikowski.