
W Gminnym Ośrodku Kultury w Krynkach odbyło się spotkanie z mieszkańcami poświęcone aktualnej sytuacji regionu oraz planom jego dalszego rozwoju. W wydarzeniu uczestniczyli starosta sokólski Piotr Rećko oraz poseł na Sejm RP Dariusz Piontkowski. Rozmowy dotyczyły m.in. bezpieczeństwa i obrony polskiej granicy, inwestycji drogowych i komunikacyjnych, przyszłości uzdrowiskowej Krynek, a także wyzwań i szans stojących przed całym powiatem sokólskim.
Poseł Dariusz Piontkowski podkreślał, iż w polityce zawsze wiele się dzieje – niezależnie od pory roku. Jak zaznaczył, w tej chwili sytuacja polityczna w Polsce budzi wiele emocji.
Jesteśmy nieco ponad dwa lata po wyborach parlamentarnych, w których Prawo i Sprawiedliwość uzyskało najlepszy wynik, ale nie było w stanie stworzyć większościowej koalicji w parlamencie. Władzę objęła koalicja, którą jej zwolennicy nazywają koalicją 15 października, a my mówimy raczej o koalicji 13 grudnia - mówił poseł.
Polityk przypomniał również zapowiedzi obecnego premiera Donald Tusk, który w trakcie kampanii wyborczej twierdził, iż poprzedni rząd nie radzi sobie z rządzeniem, a Polakom żyje się źle. Jak stwierdził poseł, po ponad dwóch latach można już ocenić realizację tych zapowiedzi.
Premier obiecywał sto konkretów w sto dni. choćby gdyby miało to potrwać nieco dłużej, to dziś widać, iż z tych zapowiedzi zrealizowano zaledwie kilkanaście. W dodatku większość z nich nie dotyczy bezpośrednio spraw ważnych dla obywateli, ale raczej działań skierowanych przeciwko przeciwnikom politycznym - ocenił.
Jednym z tematów poruszonych podczas spotkania była sytuacja w ochronie zdrowia. Poseł przypomniał wcześniejsze zapowiedzi poprawy funkcjonowania systemu.
Pamiętamy deklaracje, iż wystarczy zmiana władzy, aby pacjenci mieli znacznie lepszą opiekę medyczną. Mówiono choćby o tym, iż lekarze będą dzwonić do pacjentów, aby zapraszać ich na wizyty. Niestety rzeczywistość wygląda inaczej - mówił.
Jak wskazywał, kolejki do lekarzy wciąż się wydłużają. Jego zdaniem wynika to przede wszystkim z niedostatecznego finansowania systemu ochrony zdrowia.
Wydatki przeznaczane na ochronę zdrowia są zdecydowanie mniejsze niż realne potrzeby. Jednocześnie rosną koszty funkcjonowania placówek medycznych, m.in. ze względu na waloryzację wynagrodzeń pracowników służby zdrowia - podkreślał.
Poseł zwracał uwagę, iż konsekwencje tej sytuacji odczuwają także szpitale w regionie, w tym placówki w powiecie sokólskim. Jak mówił, brak wystarczających środków powoduje problemy z rozliczaniem tzw. nadwykonań, czyli świadczeń wykonanych ponad limit finansowany przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
Szpitale nie chcą kredytować NFZ z własnych środków, dlatego ograniczają liczbę wykonywanych świadczeń. W efekcie zabiegi są przekładane na coraz późniejsze terminy - tłumaczył.
Poseł odniósł się także do nowych wymagań dotyczących liczby porodów w oddziałach położniczych.
Wprowadzono kryterium minimalnej liczby porodów rocznie. Wiele porodówek w Polsce nie jest w stanie spełnić tego warunku. W praktyce może to oznaczać zagrożenie dla funkcjonowania takich oddziałów, również w naszym regionie - mówił.
W trakcie spotkania poruszono również temat inwestycji infrastrukturalnych. Poseł przypominał, iż w ostatnich latach w województwie podlaskim rozpoczęto lub zakończono budowę wielu odcinków dróg ekspresowych.
Wskazywał m.in. na realizację odcinków drogi S19, a także budowę obwodnicy Suchowola. Jak zaznaczył, część inwestycji została już ukończona, a kolejne są w trakcie realizacji.
Zdaniem posła pojawiają się jednak obawy dotyczące przyszłości niektórych projektów infrastrukturalnych.
Tam, gdzie inwestycje zostały już rozpoczęte, prace są kontynuowane. Natomiast w innych miejscach pojawiają się sygnały o wstrzymywaniu lub opóźnianiu projektów - mówił.
Polityk odniósł się także do planów rozwoju transportu kolejowego związanych z projektem Centralny Port Komunikacyjny. Według wcześniejszych założeń budowie lotniska miały towarzyszyć nowe linie kolejowe umożliwiające szybkie połączenia z wieloma miastami.
Niestety część tych planów została wstrzymana. To oznacza, iż wiele mniejszych ośrodków może stracić szansę na szybkie połączenia kolejowe z większymi miastami - ocenił.
Poseł zwracał uwagę także na znaczenie inwestycji w drogi lokalne. Jak przypomniał, w ostatnich latach wiele takich projektów realizowano dzięki programowi Polski Ład oraz środkom przekazywanym przez administrację rządową do samorządów.
Dzięki temu samorządy mogły remontować i budować dziesiątki kilometrów dróg powiatowych i gminnych. Dziś środki, którymi dysponują wojewodowie, są znacznie mniejsze - mówił.
Jak zaznaczył, przy ograniczonych funduszach samorządy często muszą konkurować o niewielkie środki, które nie zawsze pozwalają na realizację większych inwestycji.
W trakcie spotkania poruszono również temat bezpieczeństwa na granicy z Białorusią. Poseł przypomniał wydarzenia związane z kryzysem migracyjnym wywołanym przez działania władz Białorusi.
Gdy pojawiła się presja migracyjna, rząd gwałtownie podjął decyzję o budowie zapory na granicy. Początkowo politycy opozycji krytykowali tę decyzję, a choćby protestowali przeciwko budowie bariery - mówił.
Jego zdaniem dziś również pojawiają się nowe wyzwania związane z polityką migracyjną Unii Europejskiej, w tym z planowanym paktem migracyjnym.
Na razie jego wejście w życie zostało odłożone, ale w przyszłości Polska może stanąć przed wyborem: przyjmować migrantów relokowanych z innych państw albo płacić wysokie kary finansowe - stwierdził.
Poseł odniósł się również do unijnej inicjatywy dotyczącej finansowania zbrojeń w Europie, określanej jako program SAFE. Jak mówił, zakłada ona możliwość zaciągania przez państwa członkowskie pożyczek na rozwój potencjału obronnego. Polska ma być jednym z największych beneficjentów tego programu, ale trzeba pamiętać, iż są to pożyczki, które w przyszłości trzeba będzie spłacać.
Nie wiemy dziś choćby dokładnie, jakie byłoby oprocentowanie tej pożyczki. Mówi się o poziomie między 3 a 4 procent, ale dokładnych warunków nie znamy. Nie znamy też harmonogramu spłat. Każdy kredytobiorca podpisując umowę z bankiem zna dokładne terminy i raty, które będzie musiał spłacać. W tym przypadku Polska nie ma takich zabezpieczeń - mówił.
Jak podkreślał, w jego ocenie może to stanowić poważne ryzyko dla budżetu państwa.
Ostatecznie to nie Donald Tusk i jego współpracownicy będą spłacać tę pożyczkę, tylko całe społeczeństwo. Tak jak kiedyś spłacaliśmy długi zaciągnięte jeszcze w czasach Edwarda Gierka – dodał.
Zdaniem polityków Prawa i Sprawiedliwości lepszym rozwiązaniem byłoby wykorzystanie krajowych zasobów finansowych. Poseł wskazywał m.in. na propozycję przedstawioną przez prezesa Narodowego Banku Polskiego, aby część środków na modernizację armii pochodziła z zysków generowanych przez rezerwy złota.
Zasoby złota znajdujące się w posiadaniu NBP należą dziś do jednych z największych w Europie. W okresach napięć międzynarodowych jego wartość zwykle rośnie. W oparciu o te zyski można byłoby przez kilka lat finansować modernizację armii bez konieczności zaciągania zagranicznych pożyczek - mówił.
Według niego pozwoliłoby to uniknąć ryzyka kursowego oraz konieczności płacenia odsetek zagranicznym instytucjom finansowym.
Poseł wyrażał także obawy dotyczące sposobu wydatkowania środków z europejskich funduszy. Jako przykład podał informacje o planowanych kontraktach dla firmy Polska Amunicja.
Z dostępnych informacji wynika, iż niewielka firma, która zatrudnia kilku pracowników, miałaby otrzymać kontrakt wart około 10 miliardów złotych. To budzi poważne pytania o sposób rozdysponowania tych środków - mówił.
Porównał to do wcześniejszych kontrowersji związanych z wydatkowaniem środków z Krajowego Planu Odbudowy, gdzie, jak twierdził, część dotacji trafiała do firm powiązanych ze środowiskiem politycznym.
W dalszej części wystąpienia poseł mówił o podejściu do integracji europejskiej.
Nie zamierzamy wyprowadzać Polski z Unii Europejskiej, ale uważamy, iż trzeba bronić interesów naszego kraju. Unia, do której wchodziliśmy w 2004 roku, różni się od tej dzisiejszej. Coraz więcej kompetencji przejmują instytucje unijne - mówił.
Jego zdaniem istnieją obawy, iż część europejskich polityków dąży do stworzenia federacji europejskiej, w której państwa narodowe stracą znaczną część swojej suwerenności.
Na zakończenie spotkania poseł mówił również o planach politycznych Prawa i Sprawiedliwości. Jak podkreślał, partia przygotowuje program na kolejne wybory parlamentarne planowane na 2027 rok.
Wyłoniliśmy także potencjalnego kandydata na premiera, którym jest Przemysław Czarnek. Liczymy, iż wspólnie z Polakami przygotujemy program, który przekona większość społeczeństwa do zmiany władzy - powiedział.
Poseł zaznaczył jednocześnie, iż spotkania w takich miejscach jak Krynki są okazją nie tylko do przedstawienia swojego stanowiska, ale także do wysłuchania opinii mieszkańców.
Przyjechałem tutaj nie tylko mówić o tym, jak oceniamy sytuację w Polsce, ale również po to, aby usłyszeć, co państwo o tym sądzicie i jak mieszkańcy tego regionu odbierają obecną sytuację w kraju - podsumował.
Podczas spotkania głos zabrał również starosta sokólski Piotr Rećko, który przedstawił najważniejsze inwestycje zrealizowane w ostatnich latach na terenie powiatu sokólskiego, w tym także w gminie Krynki. Jak podkreślał, wiele z nich było możliwych dzięki współpracy samorządu z rządem oraz wsparciu parlamentarzystów.
Starosta przypomniał m.in. o modernizacji budynku przeznaczonego dla osób z niepełnosprawnością intelektualną. Jak mówił, jeszcze kilka lat temu był to zniszczony i niewykorzystywany obiekt, który wymagał gruntownego remontu.
Był to zdezelowany budynek, który udało się wyremontować dzięki środkom z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Dziś jest to dobrze wykończony obiekt, w którym osoby z niepełnosprawnością intelektualną uczą się samodzielności i funkcjonowania w codziennym życiu – mówił.
Jak dodał, w przyszłości obiekt ten ma zostać połączony z zakładem opiekuńczo-leczniczym, tak aby stworzyć większy kompleks opiekuńczy dla osób wymagających wsparcia.
Starosta przypomniał także inwestycje związane z bezpieczeństwem w regionie. Jedną z najważniejszych była budowa zapory na granicy z Białorusią, która powstała po kryzysie migracyjnym z 2021 roku.
Wtedy mieliśmy do czynienia z niekontrolowanym przekraczaniem granicy. Bardzo blisko stąd, zaledwie kilkaset metrów od tego miejsca, dochodziło do takich sytuacji. Samorządowcy i parlamentarzyści apelowali o zdecydowane działania – mówił.
Jak podkreślał, decyzja o budowie zapory zapadła stosunkowo szybko, a sama inwestycja była przedsięwzięciem na dużą skalę.
W ciągu dwóch–trzech miesięcy zapadła decyzja o realizacji tej inwestycji. Było to przedsięwzięcie na skalę europejską, które w ocenie wielu mieszkańców regionu znacząco poprawiło poczucie bezpieczeństwa – zaznaczył.
Drugą istotną inwestycją była budowa nowej placówki Straży Granicznej w Krynkach.
Wcześniej placówka mieściła się w starym budynku, który nie odpowiadał standardom i nie budował autorytetu państwa polskiego. Dlatego podjęto decyzję o budowie nowoczesnych obiektów Straży Granicznej w wielu gminach przygranicznych, także w Krynkach – mówił starosta.
Jak przypomniał, w ostatnich latach powiat zaangażował się również w budowę nowego posterunku policji w Krynkach. Samorząd przekazał na ten cel odpowiednią nieruchomość gruntową.
Przetarg został rozstrzygnięty i dziś mamy nowoczesny posterunek policji. To ważna inwestycja z punktu widzenia bezpieczeństwa mieszkańców – podkreślał.
Obecnie władze powiatu zastanawiają się nad przyszłością starego budynku policji.
Dyskutujemy, czy utworzyć tam dom dziecka, który mógłby dać około dwunastu miejsc pracy, czy raczej dom seniora. To jest decyzja, przed którą stoimy i którą chcemy dobrze przemyśleć – wyjaśniał.
Starosta wspomniał również o inwestycjach w obiekty historyczne i kulturalne. Jedną z nich był remont dawnej synagogi w Krynkach, który został zrealizowany dzięki środkom z programu Polski Ład.
Dzięki tym środkom udało się odnowić istotny zabytek, który dziś pełni funkcje kulturalne i może służyć mieszkańcom oraz turystom – mówił.
Duża część wystąpienia dotyczyła także infrastruktury drogowej. Jak przypomniał starosta, w poprzednich latach powiat realizował inwestycje drogowe we wszystkich gminach.
W tamtym czasie budowaliśmy lub modernizowaliśmy choćby około czterdziestu kilometrów dróg rocznie. To była ogromna skala inwestycji jak na możliwości powiatu – zaznaczył.
Jedną z największych inwestycji była przebudowa drogi prowadzącej z centrum Krynek w kierunku Kruszynian.
Udało się pozyskać około trzydziestu milionów złotych na przebudowę drogi od ulicy generała Bema w Krynkach aż w kierunku Kruszynian. Całe pokolenia czekały na tę inwestycję – mówił.
W planach jest także dalsza modernizacja dróg w samej miejscowości Kruszyniany, gdzie mają powstać nowe nawierzchnie oraz chodniki.
Starosta przypomniał również o inwestycjach realizowanych w ramach związków powiatowo-gminnych.
Dzięki takim związkom udało się pozyskać ponad dwadzieścia milionów złotych m.in. na drogi, szpital oraz modernizację ośrodka zdrowia w Krynkach – wyjaśniał.
Jednocześnie zwrócił uwagę, iż w tej chwili możliwości finansowania nowych inwestycji są znacznie mniejsze.
W ubiegłym roku złożyliśmy ponad czterdzieści wniosków o dofinansowanie do wojewody i nie otrzymaliśmy ani złotówki. W tym roku udało się uzyskać środki tylko na jeden projekt – mówił.
Jego zdaniem rozwój lokalnych społeczności wymaga ścisłej współpracy samorządów z administracją rządową.
Samorządy z własnych dochodów nie są w stanie udźwignąć dużych inwestycji. Potrzebna jest kooperacja rządu z samorządami, aby takie projekty mogły być realizowane – zaznaczył.
Starosta odniósł się również do sytuacji służby zdrowia w regionie, w tym do problemów finansowych szpitala w Sokółce.
Nie wyrażamy zgody na zamykanie oddziałów, szczególnie położniczego. Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której kobiety będą rodziły dzieci na oddziałach ratunkowych – podkreślał.
Jak dodał, powiat przeznacza znaczące środki na utrzymanie oddziałów medycznych.
Do oddziału położniczego dokładamy rocznie około czterech–pięciu milionów złotych, a do oddziału pediatrycznego około półtora miliona – wyjaśniał.
Na zakończenie starosta poruszył temat przyszłości gminy Krynki. Jego zdaniem miejscowość ma duży potencjał do rozwoju w kierunku uzdrowiskowym.
Mamy tu znakomitą wodę, czyste środowisko i piękne lasy. Dlatego chcielibyśmy rozpocząć poważną dyskusję o stworzeniu uzdrowiska Krynki – powiedział.
Na spotkaniu obecny był także Jerzy Białomyzy, członek zarządu powiatu sokólskiego, który odniósł się do kwestii polityki społecznej oraz wyzwań demograficznych stojących przed Polską. Wskazywał, iż w ostatnich latach wprowadzono szereg programów mających na celu poprawę sytuacji rodzin i zwiększenie liczby urodzeń.
Dzięki rządom Prawa i Sprawiedliwości powstały programy społeczne, które miały za zadanie między innymi zwiększyć demografię w Polsce. Wszyscy doskonale wiemy, jak istotne są to działania – zaznaczył.
Wyraził również nadzieję, iż podobne inicjatywy będą kontynuowane w przyszłości i przyczynią się do dalszego rozwoju kraju. Podkreślił, iż Polska znajduje się w tej chwili w ważnym momencie swojej historii, a kierunek zmian będzie miał długofalowe konsekwencje.
Chciałbym wyrazić nadzieję, iż w programie Prawa i Sprawiedliwości na następną kadencję znajdą się rozwiązania, które pozwolą Polsce dalej się rozwijać – mówił.
W swojej wypowiedzi zwrócił także uwagę na kwestie społeczne i migracyjne, podkreślając znaczenie odpowiedzialnej polityki w tym zakresie. Jego zdaniem zmiany powinny być dobrze przemyślane i odpowiednio zarządzane.
Nie mówię, iż pojawianie się imigrantów jest czymś złym, pod warunkiem iż wszystko jest sensownie zorganizowane, a nie wprowadzane chaotycznie – podkreślił.
Białomyzy zaznaczył również, iż kluczowym czynnikiem dla przyszłości kraju pozostaje demografia. To od niej – jak wskazywał – zależeć będzie poziom życia kolejnych pokoleń, w tym wysokość świadczeń emerytalnych.
Na zakończenie odniósł się do systemu edukacji, bazując na swoim wieloletnim doświadczeniu nauczycielskim. Zwrócił uwagę na praktyczne trudności w nauczaniu umiejętności pisania.
Jako nauczyciel z ponad 35-letnim stażem wiem, jak ważna jest systematyczna praca uczniów. Trudno nauczyć pisania rozprawki bez możliwości zadawania prac domowych – mówił, dodając, iż uczniowie powinni mieć możliwość regularnego ćwiczenia tych umiejętności.
Podsumowując swoją wypowiedź, wyraził nadzieję, iż poziom edukacji nie ulegnie pogorszeniu i młodzi ludzie będą odpowiednio przygotowani do dalszego życia.
Po wystąpieniach rozpoczęła się otwarta dyskusja z mieszkańcami. Uczestnicy spotkania zadawali pytania m.in. o plany wyborcze Konfederacji, sytuację w szkolnictwie i kwestie prac domowych w szkołach, przyszłość szpitali w regionie oraz dalszy rozwój infrastruktury drogowej.
{gallery}zdjecia/2026/Marzec/21/{/gallery}
/Redakcja/












