Polityka energetyczna Polski to ruletka. „I jak tu zaufać państwu”

6 dni temu

Liczba pomp w polskich domach wzrosła gwałtownie. Ale zmieniły się zasady rozliczania instalacji fotowoltaicznych. A niedługo potem odezwały się głośne narzekania na rachunki grozy za eksploatację pomp.

Polityka energetyczna kraju trudna do przewidzenia

Gaz jest opłacalny dla gospodarstw, bo ceny gazu spadają – czyta z ulgą statystyczny Kowalski, zachęcany jeszcze kilka lat temu, żeby wymieniał szkodliwe kopciuchy na bardziej ekologiczny gaz. Ale jak się choć trochę zagłębi w lekturę i internet, to dowie się, iż najdalej od 2027 będzie do gazu dokładał. Bo kotły gazowe zostaną obciążone nową opłatą.

Można odnieść wrażenie, iż nasze państwo – nie po raz pierwszy – zapomina, iż kiedy budujemy dom i wybieramy system ogrzewania, źródła energii itd., nie robimy tego na rok ani na dwa lata. Przedsiębiorczy obywatele inwestują w siebie i w swoje domy. Ale są narażeni przez swoje państwo na znaczne ryzyko. Pamiętam zachęty do montowania kotłów na olej, które za jakiś czas okazały się skrajnie drogie. Potem namawiano gazu, który też okazał się be. Trochę strach uwierzyć w nowe obietnice i pomysły.

Brak stabilności, który podrywa zaufanie do państwa dotyczy nie tylko – obiektywnie trudnego, bo świat dynamicznie się zmienia – rynku energetycznego. Trudno sobie nie tylko wyliczyć, ale i wyobrazić, jak za dekadę będą wyglądać choćby emerytury Polaków. Bo nikt nie przewidzi, co kolejni rządzący będą zamyślać w tej sprawie.

Każda zmiana władz pociąga za sobą zmianę treści nauczania w szkole i ustroju szkolnego. Nie oczekuję powrotu do czasów, gdy dziesiątki roczników uczniów poznawały litery z tego samego nieśmiertelnego elementarza Falskiego. Ale trudno mi zaakceptować szkołę w stanie permanentnej reformy, przeciąganej wolą polityków raz na prawo, raz na lewo.

Szkoła, polityka energetyczna i system emerytalny to tylko trzy przykłady polskich tęsknot za polityką stabilną, przewidywalną i obliczoną dalej niż do końca jednej kadencji. W której rozumu i namysłu jest choć trochę więcej niż emocji.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania.

Idź do oryginalnego materiału