Poseł PiS Marcin Porzucek przyznał, iż pił w samolocie alkohol. Czy czekają go partyjne konsekwencje? Głos w sprawie zabrał rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek. Poseł PiS Marcin Porzucek jest bohaterem lotniskowego skandalu. Rzecz miała miejsce 28 maja na Lotnisku Chopina w Warszawie. Porzucek znajdował się na pokładzie samolotu z Rzeszowa, który wylądował w stolicy około godziny 18. Problem w tym, iż polityk nie był w stanie sam opuścić pokładu. – Z posłem nie było żadnego kontaktu, spał wyjątkowo głęboko. Pomimo wielu starań załoga nie mogła go dobudzić. Ostatecznie, gdy wszyscy pozostali podróżni już wysiedli, wezwano pomoc i mężczyznę dosłownie wyniesiono z samolotu – przekazał „Faktowi” jeden z pasażerów samolotu. Z relacji świadków wynikało, iż był w stanie mocnego upojenia alkoholowego. Gazeta zwróciła się do samego zainteresowanego, ale ten tłumaczył się problemami zdrowotnymi. – Czekam na rezonans magnetyczny i czasami mam po prostu trudności z chodzeniem. Zresztą każdy, kto obserwuje mnie od wielu tygodni, widzi, iż jest taki problem. Mam dolegliwości związane z biodrem i to dla mnie kłopot. To, iż ktoś podjął interwencję, to już ich sprawa. Nie byłem badany alkomatem, pobrano mi natomiast krew, więc zostanę pod tym względem sprawdzony – taką wymówkę przygotował. Dopiero po kilku dniach wystosował